Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Betar

Dodano: 27/07/2013 - Numer 572 - 27.07.2013
TAK ZAPAMIĘTAŁEM \ OPOWIEŚCI WARSZAWSKIE W 1993 r. wybrałem się z Jurkiem S. do Niemiec. Jechaliśmy nocą jego mercedesem ostatniej generacji. Pędził niczym rajdowiec pustą szosą. Celem wyprawy był Frankfurt nad Menem. Jurek po niespełna trzydziestoletnim pobycie w Niemczech zwijał swoje tamtejsze interesy. Wrócił na stałe do Polski. Znaliśmy się od bardzo dawna. W latach wczesnej młodości łączyła nas zażyłość. Jurek S., zwany wtedy Kocim Łbem, był przywódcą bandy agresywnych wyrostków grasujących na Pradze w pobliżu Bazaru Różyckiego. Imponował odwagą i skutecznością w ulicznych bójkach, skłonnością do ryzyka i konsekwencją w realizacji swoich zamiarów. Był silną osobowością. Nasze drogi rozeszły się wcześnie. Jednak co jakiś czas spotykaliśmy się i zdawaliśmy sobie sprawozdania z tego,
     

7%
pozostało do przeczytania: 93%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze