Pobudka, panie Obama!

Barack Obama stwierdził, że Rosja, przyznając azyl Snowdenowi, powróciła do „mentalności z czasów zimnej wojny”. Czy Obama – wówczas niebędący prezydentem – spał, kiedy Rosja atakowała Gruzję? Co robił, kiedy toczyła się dyskusja w Finlandii wywołana tą agresją? Może uważa, że Finowie, dla których atak na Gruzję był dostatecznym argumentem za wejściem do NATO, również popełnili grzech myślenia zimnowojennego? W tej optyce tacy ludzie jak Antoni Macierewicz muszą się jawić Obamie jako podżegacze wojenni. Rosja nigdy nie odeszła od zimnowojennej wizji, lecz jedynie przeżyła osłabienie, związane z upadkiem bloku sowieckiego. Jeżeli nastąpił ostatnio jakiś powrót, to był to powrót USA do polityki odprężenia. W tym ujęciu Obama okazuje się Carterem bis. 39. prezydent USA najpierw osłabił
     

68%
pozostało do przeczytania: 32%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze