Przepraszam, którędy do marszu?

Dodano: 22/11/2011 - Numer 62 - 22.11.2011

Dzień Niepodległości

Ach! Znowu spóźniony! Jadę tramwajem, z przerażeniem spoglądam na zegarek – powinienem być na miejscu 10 min temu. Mam jednak nadzieję, że jeszcze nie wyruszyli. Wysiadam na Nowym Świecie... Dalej już na piechotę – oby tylko ich dogonić. Muszę tam być, to mój obywatelski obowiązek – pojawić się i dumnie uczcić wraz z innymi 11 listopada. 15:13 Nie widać marszu! Którędy iść? Dzwonię do rodziców, aby sprawdzili w telewizji – może tam mówią, jaką trasę obrano. Niestety – to chyba tajemnica… Ech... Zapytam policjantów, oni na pewno będą wiedzieli: „Panowie, przepraszam, ale się pogubiłem. Którędy mam pójść, aby dołączyć do marszu?”. Policjant prewencyjny w pełnym bojowym rynsztunku, wskazując w kierunku ul. Pięknej, mówi: „Pójdzie pan prosto, tam, gdzie drą gęby! Nie da się nie trafić”.
     

12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze