Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Śmierć amanta

Dodano: 07/10/2013 - Numer 632 - 07.10.2013
Piotr Lisiewicz Śpiewał „Już taki jestem zimny drań” i „Umówiłem się z nią na dziewiątą”. Słynny był romans Eugeniusza Bodo z aktorką Reri z wyspy Tahiti. Podróżował z olbrzymim dogiem arlekinem w czarno-białe łaty. Zagrał w dwóch filmach pokazujących los polskich zesłańców – „Na Sybir” i „Bohaterowie Sybiru”. Zapewne na tym polegała jego wina, gdy sowiecki okupant wkroczył do Lwowa w 1939 r. Nie płaszczył się przed nim. Śpiewał jazzowe, a więc burżuazyjne przeboje. Wywieziony do łagru mało jadł, bo nie dostawał paczek – rodzina nie wiedziała, gdzie jest. Nie wiadomo, czy zmarł na podłodze bydlęcego wagonu, czy dopiero w szpitalu, w którym 7 października 70 lat temu stwierdzono jego zgon. Nie ma grobu – pochowano go w mogile zbiorowej. Przez cały PRL kłamano, że zabili go hitlerowcy. Jak
     

63%
pozostało do przeczytania: 37%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze