reklama


Wędliniarze bronią polskich wędzonek

Numer 713 - 16.01.2014Gospodarka


ŻYWNOŚĆ Producenci wędlin zwierają szeregi przeciwko unijnym przepisom zakazującym wędzenia tradycyjnego. Ich zdaniem, lobby wielkich firm dąży do zaostrzenia norm zawartości substancji smolistych znajdujących się w wyrobach wędliniarskich, aby pozbyć się konkurencji. W tej walce o polskie wędzonki nie zamierza ich wspierać minister rolnictwa.
Wędliniarze założyli już Komitet Obrony Wędlin Tradycyjnie Wędzonych. Przeciwko unijnym przepisom ma wystąpić też Rada ds. Produktów Tradycyjnych przy marszałku województwa małopolskiego. Jednak polscy wytwórcy wędlin tradycyjnych nie mogą liczyć na wsparcie polskiego ministra rolnictwa. Uległ on bowiem opowieściom unijnych biurokratów o szkodliwości wędzenia metodami tradycyjnymi. Twierdzi on, że zdrowie ludzi jest najważniejsze i że nowe regulacje wejdą w życie. Według niego nie oznacza to przecież całkowitego zakazu wędzenia, lecz jedynie zaostrzenie norm zawartości substancji smolistych. Tymczasem producenci wędlin tradycyjnych są przekonani, że całą tę akcję o szkodliwości tradycyjnego wędzenia rozkręciły wielkie firmy wędliniarskie. Opłaciły ekspertyzy dla nich wygodne. Wygląda jednak na to, że nawet Komisja Europejska nie jest do końca przekonana o słuszności swojej decyzji



zawartość zablokowana

Autor: Dorota Skrobisz


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




reklama








#DziękujeMyZaOdwagę
reklama