Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

ABW na tropie miedziowej afery

Dodano: 21/02/2014 - Numer 744 - 21.02.2014
Zamiast polskiemu KGHM owi resort środowiska przyznał koncesję na wydobycie miedzi w okolicach Bytomia Odrzańskiego kontrolowanej przez kanadyjskie konsorcjum spółce Leszno Copper. Jej prezesem jest były szef KGHM u Stanisław Speczik. Okoliczności przyznania obcemu kapitałowi wartego miliard dolarów złoża bada Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. KGHM to jeden z największych polskich koncernów, który co roku dostarcza skarbowi państwa miliardy złotych w postaci podatków i dywidend. Urzędnicy Ministerstwa Środowiska postanowili jednak podciąć gałąź, na której siedzą. W przetargu na koncesję wydobywczą w okolicach Bytomia Odrzańskiego odrzucili ofertę KGHM u. Złoże zawierające 8 mln ton miedzi i warte miliard dolarów przyznali spółce Leszno Copper, należącej do firmy Miedź Copper, wchodzącej w skład kanadyjskiego konsorcjum Lumina Copper Corporation. Resort środowiska podobno stwierdził, że oferta niewielkiej firmy Leszno Copper jest lepsza, gdyż zaproponowała wykonanie 15 odwiertów w ciągu pierwszych pięciu lat, podczas gdy KGHM zadeklarował we wstępnym okresie tylko osiem wierceń, ale w sumie 39 przez dziewięć lat. Pikanterii całej sprawie dodaje to, że szefem zwycięskiej spółki oraz jej właściciela Miedzi Copper jest prof. Stanisław Speczik, do 2004 r. prezes KGHM, aktualnie członek rady naukowej Państwowego Instytutu Geologicznego. Choć próba przejęcia bogatego złoża świadczy o tym, że plany Miedzi Copper są ambitne, to obecnie jej działalność jest dość ograniczona. Firma prowadzi wprawdzie wiercenia, ale nie ma w Polsce zakładu górniczego. Jego budowa kosztowałaby 5 mld dol., a to może być ponad jej siły. – Przy obecnej formule podatku od wydobycia kopalin inwestycja w budowę kopalni byłaby mocno utrudniona – przyznaje sam Speczik. Możliwe, że spółka nie będzie eksploatowała przyznanego złoża, tylko z dużym zyskiem sprzeda prawa do niego. Władze KGHM u postanowiły powiadomić o sprawie Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, podejrzewając, że przy wydaniu koncesji mogło dojść do działania na szkodę interesu państwa. Rywalizacja o złoże w okolicach Bytomia Odrzańskiego trwała od 2012 r. Urzędnicy Ministerstwa Środowiska długo analizowali obie oferty. Radzili się resortowej Komisji Zasobów Kopalin, która zarekomendowała, aby koncesję przyznać KGHM owi. Mimo to w styczniu br. warte miliard dolarów złoże miedzi przyznano kanadyjskiej spółce. Kontrowersyjnym przetargiem zajął się nawet Donald Tusk. – Podjęliśmy decyzję o przyśpieszeniu działań ABW w celu wyjaśnienia wszystkich okoliczności tej sprawy – powiedział premier.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze