Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Rząd nadal będzie mógł zadłużać kraj

Dodano: 27/02/2014 - Numer 749 - 27.02.2014
fot. Patryk Lubon
fot. Patryk Lubon
Wbrew zapewnieniom, że obniżone zostaną zapisane w ustawie o finansach publicznych progi chroniące państwo przed nadmiernym zadłużaniem, rząd pozostawił je na dotychczasowym poziomie. Okazuje się, że ogłoszona obniżka progów nie dotyczy tych ustawowych, lecz jedynie związanych z tzw. regułą wydatkową. W ten sposób rząd zapewnił sobie możliwość dalszego zadłużania państwa. Rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy o finansach publicznych, który przewiduje, że tzw. progi ostrożnościowe spadną o 7 punktów procentowych. Zmiana ta jednak nie dotyczy obowiązujących dotychczas ustawowych progów 55 i 50 proc. PKB, bo te pozostaną na dotychczasowym poziomie. Nowe progi 48 i 43 proc. PKB dotyczą jedynie reguły wydatkowej. Określa ona, o ile w danym roku mogą wzrosnąć wydatki państwa. Jeśli zostaną przekroczone progi zapisane w regule, rząd będzie musiał wydatki tylko nieznacznie zmniejszyć. To radykalna zmiana dotychczasowych reguł, bo w wypadku przekroczenia progu ustawowego budżet na kolejny rok musiałby zostać zaplanowany bez deficytu. Dzięki zastąpieniu zapisanych w ustawie progów nowymi, ale przypisanymi jedynie do reguły wydatkowej, rząd zapewni sobie możliwość dalszego zadłużania, bez konieczności radykalnych cięć wydatków i konieczności znacznego podniesienia podatków. Progi ostrożnościowe wprowadzono po to, aby powstrzymywać rządy przed nadmiernymi wydatkami i niekontrolowanym powiększaniem długu publicznego. Ekipa Donalda Tuska, zamiast przestrzegać tych progów, stosuje wciąż rozmaite sztuczki prawne i księgowe, aby dług państwowy ukryć. W 2009 r. rząd zmienił definicję sektora finansów publicznych i wyłączył z niego Krajowy Fundusz Drogowy, dzięki czemu zobowiązania KFD nie są zaliczane do długu publicznego. Pozwoliło to na fikcyjne utrzymanie długu publicznego poniżej 50 proc. PKB. Dwa lata później koalicja rządowa obniżyła składkę emerytalną przekazywaną do otwartych funduszy emerytalnych z 7,3 do 2,3 proc. Gdyby nie ten zabieg, już w 2011 r. zostałby przekroczony drugi, 55-procentowy próg ostrożnościowy. W 2013 r. rząd zawiesił na dwa lata 50-procentowy próg zapisany w ustawie o finansach publicznych, ponieważ nie pozwalał on na zwiększenie deficytu w tegorocznym budżecie. Ostatnią sztuczką rządu był transfer 152 mld zł z OFE do ZUS-u przeprowadzony po to, by ratować sypiący się budżet i zmniejszyć – ale tylko na papierze – rosnący wciąż dług publiczny. – Wszystkie te zabiegi pozwolą rządowi dalej się zadłużać i wydawać pieniądze tylko po to, by w nadchodzących kampaniach wyborczych zyskać zwolenników – uważa opozycja. Według ekspertów rząd narusza normy prawne, które powinny być stabilne, a nieprzestrzeganie ich smutno się skończy głównie dla kolejnych pokoleń Polaków. – To my, nasze dzieci i wnuki będziemy musieli te długi spłacać – podkreślają.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze