Wzięła łapówkę, ale jest niewinna

fot.Tomasz Adamowicz
fot.Tomasz Adamowicz

PRAWO \ SPRAWA BEATY SAWICKIEJ, BYŁEJ POSŁANKI PO

Sąd Najwyższy utrzymał wyrok uniewinniający b. posłankę PO Beatę Sawicką i burmistrza Helu Mirosława Wądołowskiego w głośnej sprawie korupcyjnej. Prokuratura chciała uchylenia tego wyroku i zwrotu sprawy do Sądu Apelacyjnego w Warszawie. Obrona wnosiła o oddalenie skargi. Sąd Najwyższy, uzasadniając oddalenie kasacji, oznajmił, że „demokratyczne państwo nie może testować uczciwości obywateli i ich podatności na popełnienie przestępstwa. Tym samym utrzymał wyrok uniewinniający Sawicką i Wądołowskiego w głośnej sprawie korupcyjnej. Sędzia Andrzej Stępka oznajmił w uzasadnieniu, że „agent nie może kreować sytuacji mocnych więzów emocjonalnych i osobistych z osobą prowokowaną. Nie może nagrywać z nią rozmów w innych miejscach niż publiczne, np. w aucie, jak było w tej sprawie”. Dodał, że nie można kierować agentów służb na losowo wybrane i przypadkowe osoby. Zaznaczył także, że materiały operacyjne zdobyto w tej sprawie z naruszeniem ustawowych kryteriów. Wniosek o kasację orzeczenia w sprawie Sawickiej i Wądołowskiego wniosła Prokuratura Okręgowa w Poznaniu po wyroku warszawskiego sądu apelacyjnego wydanym przez sędziego Pawła Rysińskiego w kwietniu 2013 r. Sawicką i Wądołowskiego zatrzymanych przez Centralne Biuro Antykorupcyjne pod zarzutami korupcyjnymi sędzia Rysiński uchronił przed odpowiedzialnością karną, stwierdzając m.in. nielegalność dowodów zebranych przez CBA. Sędzia, uzasadniając postanowienie swojego składu sędziowskiego, stwierdził, że Sawicka wzięła łapówkę, ale zgromadzone przez CBA materiały operacyjne jako uzyskane nielegalnie nie mogą „stanowić dowodu winy w rzetelnym procesie sądowym”. Wyrok wydany przez sędziego Rysińskiego był kuriozalny, gdyż wcześniej prawidłowość działania CBA w tej sprawie wielokrotnie potwierdziły prokuratury i sądy. Co więcej, sąd I instancji uznał wcześniej parę oskarżonych za winnych zarzucanych im czynów. W maju 2012 r. Sąd Okręgowy w Warszawie skazał Sawicką i Wądołowskiego za płatną protekcję i korupcję. Byłej posłance PO wymierzono karę trzech lat więzienia, a burmistrza Helu skazano na dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć. Składając wniosek kasacyjny w sierpniu 2013 r., Prokuratura Apelacyjna w Poznaniu zakwestionowała całość wyroku wydanego przez SA. Osądowi sędziego Rysińskiego zarzucono rażące i mające istotny wpływ na treść wyroku naruszenia przepisów prawa. Prokuratura wnioskowała o uchylenie wyroku SA w Warszawie i przekazanie temu sądowi sprawy do ponownego rozpatrzenia w postępowaniu odwoławczym. (PAP, wk)
     

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze