​Sędzia Rysiński łaskawy na „Maxi”

WOKANDA \ Tajni współpracownicy i funkcjonariusze wywiadu nie muszą już ujawniać swoich związków z PRL‑em. To za sprawą wyroku sędziego Pawła Rysińskiego z Sądu Apelacyjnego w Warszawie ws. TW „Maxi”. W jego ocenie lustrowany może zwyczajnie nie pamiętać, że był tajnym współpracownikiem. Wyrok o takim wydźwięku wydał Sąd Apelacyjny w Warszawie pod przewodnictwem sędziego Pawła Rysińskiego. W ręce sędziego wpadła sprawa lustracyjna znanego fizyka, prof. Henryka Szymczaka. Naukowiec zataił w oświadczeniu lustracyjnym swoją współpracę z wywiadem SB, co udowadniał w procesie lustracyjnym prokurator Instytutu Pamięci Narodowej. Fizyk napisał w dokumencie IPN‑u, że miał dwukrotnie kontakt z SB, pominął inne spotkania z funkcjonariuszami SB i to, że udzielał im informacji. Naukowiec był w 
33%
pozostało do przeczytania: 67%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl