​Sędzia Rysiński łaskawy na „Maxi”

numer 1736 - 30.05.2017Polska

WOKANDA Tajni współpracownicy i funkcjonariusze wywiadu nie muszą już ujawniać swoich związków z PRL‑em. To za sprawą wyroku sędziego Pawła Rysińskiego z Sądu Apelacyjnego w Warszawie ws. TW „Maxi”. W jego ocenie lustrowany może zwyczajnie nie pamiętać, że był tajnym współpracownikiem.

Wyrok o takim wydźwięku wydał Sąd Apelacyjny w Warszawie pod przewodnictwem sędziego Pawła Rysińskiego. W ręce sędziego wpadła sprawa lustracyjna znanego fizyka, prof. Henryka Szymczaka. Naukowiec zataił w oświadczeniu lustracyjnym swoją współpracę z wywiadem SB, co udowadniał w procesie lustracyjnym prokurator Instytutu Pamięci Narodowej. Fizyk napisał w dokumencie IPN‑u, że miał dwukrotnie kontakt z SB, pominął inne spotkania z funkcjonariuszami SB i to, że udzielał im informacji. Naukowiec był w latach 80. najpierw kandydatem na tajnego współpracownika wywiadu SB, a później zarejestrowanym kontaktem operacyjnym o ps. Maxi. KO dostarczył SB listę uczestników międzynarodowej letniej szkoły organizowanej przez fizyków w Warszawie. Wskazywał też bezpiece polskiego fizyka, który najczęściej kontaktował się z fizykami zza „żelaznej kurtyny”. „Maxi” wskazał też fizyków udających się na stypendium zagraniczne



zawartość zablokowana

Autor: Maciej Marosz


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się