Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

PiS: Będziemy zwracali dotacje z UE

Dodano: 26/03/2014 - Numer 772 - 26.03.2014
fot.Tomasz Adamowicz/ Gazeta Polska
fot.Tomasz Adamowicz/ Gazeta Polska
GOSPODARKA \ Na wczorajszej konferencji prasowej europoseł PiS u Ryszard Czarnecki i główny ekonomista SKOK u dr Janusz Szewczak ostrzegali przed koniecznością zwrotu pieniędzy otrzymanych z Unii Europejskiej. – Jest niemal pewne, że pieniądze, które otrzymaliśmy na energetykę czy kolej, będziemy musieli zwrócić – zaznaczył Czarnecki. Parlamentarzysta przypomniał, jak premier Donald Tusk w lutym br., po ogłoszeniu programu PiS u mówił, że jeśli ktoś wie, gdzie są te „zakopane miliardy”, to niech to ujawni. – Chcemy premierowi pokazać, że są one zakopane na jego własnym podwórku. Jednocześnie martwimy się, w jakiej sytuacji fizycznej znajdzie się premiera Bieńkowska, która dawała głowę i obie ręce za to, że nie stracimy pieniędzy z UE – powiedział Czarnecki. Jak tłumaczył, do końca roku 2015 – w myśl zmienionych regulacji unijnych – będziemy musieli rozliczyć się ze wszystkich zakontraktowanych i pobranych środków. – Są obszary, co do których jest niemal pewne, że pieniądze będziemy musieli UE oddać na skutek niedołężności, a być może także skrajnego lenistwa rządu – alarmował. I wymienił kolej, ochronę środowiska, energetykę, kanalizację, odnawialne źródła energii i oczyszczalnie ścieków. Wspomniał także o tzw. infoaferze. – W związku z tą aferą stracimy między 3 a 8 mld zł, z tego UE już zamroziła ponad 2 mld zł – mówił polityk. Dr Janusz Szewczak tłumaczył, że lata 2014–2015 mogą się okazać czasem, w którym będziemy musieli oddawać unijne środki ze względu na ich złe bądź sprzeczne z prawem wykorzystanie. – To, że te 2 mld zł są kwestionowane przez UE, jest bezpośrednio związane z tą serią aresztowań urzędników państwowych w ważnych ministerstwach i dopóki sądy polskie nie rozstrzygną, jak było naprawdę w tych kwestiach, będzie problem z wykorzystaniem tych pieniędzy. A jak wiemy, sądy w Polsce działają tak, że sprawa może trwać kilka lat. Więc bardzo trudno będzie wykorzystać te pieniądze w całości, co będzie oznaczało ich oddawanie z odsetkami – powiedział. Czarnecki dodał, że umowy są podpisane łącznie na 250 mld zł, zrealizowano zaś ok. 160–170 mld zł. – Pytanie, co z resztą. Obecnie można tylko zaapelować do rządu, by zaczął nadrabiać stracony czas, tak aby straty unijnych pieniędzy były jak najmniejsze – zaznaczył.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze