Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Tusk to grabarz górnictwa

Dodano: 31/03/2014 - Numer 776 - 31.03.2014
fot.Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska
fot.Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska
O rehabilitacji węgla mówił w sobotę w Tychach premier Donald Tusk, a minister Elżbieta Bieńkowska zapewniała, że przez ostatnie sześć lat rząd dużo zrobił dla bezpieczeństwa energetycznego kraju, tyle że działania te były „za mało widoczne”. – To oznacza, że rząd niewiele przez te lata robił – twierdzi opozycja i nazywa Tuska grabarzem polskiego górnictwa. Podczas sobotniej uroczystości wmurowania aktu erekcyjnego pod budowę zasilanego węglem bloku energetycznego w Elektrociepłowni Tychy premier zapowiedział, że Polska przedstawi w Brukseli projekt europejskiej unii energetycznej. Zdaniem Tuska powinna się ona opierać na mechanizmie solidarności gazowej, wspólnych zakupach energii, rehabilitacji węgla oraz radykalnej dywersyfikacji źródeł dostaw energii. Szef rządu podkreślił, że kwestie energii stały się „najtwardszym testem na realne bezpieczeństwo obywateli”. Przypomniał też, że Unia Europejska powstała jako wspólnota węgla i stali. – Mało kto chyba się spodziewał, że po kilkudziesięciu latach funkcjonowania UE do kwestii węgla i energii wrócimy z taką mocą – dodał. Z kolei wicepremier i minister infrastruktury Elżbieta Bieńkowska zapewniała, że przez ostatnie sześć lat rząd dużo zrobił dla bezpieczeństwa energetycznego kraju, tyle że działania te były „za mało widoczne”. Prezes PiS u Jarosław Kaczyński stwierdził, że „pierwszy raz zetknął się z opisem działań, które miały trwać sześć lat, ale były mało zauważalne, czyli tajne”. Według niego przez te sześć lat bezpieczeństwo energetyczne Polski było traktowane jak sprawa, którą nie należy się zajmować, ponieważ „poprawność europejska tego nie przewiduje”. – Poprawność europejska przewidywała, że wszystko jest w porządku, że Rosjanie są wiarygodnym partnerem – przypomniał Kaczyński. Słowa podkreślające zasługi rządu dla energetycznego bezpieczeństwa kraju i dotyczące potrzeby rehabilitacji węgla rzeczywiście brzmią kuriozalnie, bo rząd od początku swojej działalności nie ma żadnego programu rozwoju polskiej energetyki ani politycznej woli, aby wesprzeć nowe inwestycje. Zamiast bronić polskiego górnictwa węgla kamiennego Tusk praktycznie stał się jego grabarzem. Zgodził się na politykę klimatyczną UE, która uderza w energetykę węglową i w dłuższej perspektywie może doprowadzić do likwidacji śląskich kopalń. Rząd nie rozpoczął też żadnego z alternatywnych programów energetycznych. Wprawdzie w ostatnich latach wydał na projekt budowy siłowni jądrowej setki milionów złotych, w tym 250 mln zł na wykonanie badań środowiskowych i lokalizacyjnych, mimo to termin ukończenia inwestycji przesunięto o kilka lat. Znacznie opóźnione są też prace legislacyjne dotyczące branży łupkowej, podobnie jak budowa gazoportu w Świnoujściu. – To oznacza, że rząd niewiele przez te lata robił, wydawał za to gigantyczne pieniądze – twierdzi opozycja.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze