Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Polska to gospodarcza kolonia

Dodano: 17/04/2014 - Numer 791 - 17.04.2014
fot,Tomasz Hamrat / Gazeta Polska
fot,Tomasz Hamrat / Gazeta Polska
Przeciętny Polak, mimo że pracuje dłużej i wydajniej niż obywatele innych krajów, zarabia o wiele mniej niż oni – wynika z danych OECD i Eurostatu. Trudno o lepszy dowód na to, że po 25 latach funkcjonowania III RP i po 10 latach obecności w Unii Europejskiej Polska to gospodarcza kolonia, a Polacy to nędznie opłacani niewolnicy. Przeciętny Polak pracuje o jedną czwartą dłużej od przeciętnego Niemca, ale zarabia cztery razy mniej. Z danych Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) wynika, że w 2012 r. statystyczny Polak spędził w pracy 1929 godzin. To ścisła europejska czołówka, bo w UE dłużej pracuje tylko przeciętny Grek. Dla porównania – statystyczny Niemiec w tym samym roku spędził w pracy tylko 1397 godzin. Oznacza to, że Niemcy pracują w ciągu roku o ponad 500 godzin krócej niż my. Mimo to dostają o wiele większe wynagrodzenie. Według Eurostatu przeciętne zarobki brutto niemieckiego robotnika pracującego w przemyśle w 2012 r. wynosiły 4150 euro. W wypadku polskiego robotnika było to zaledwie 940 euro, a więc przeszło cztery razy mniej. Pod względem wynagrodzeń przegrywamy nie tylko z Niemcami. Jeszcze kilkanaście lat temu mniej od nas zarabiali zatrudnieni w przemyśle Czesi, Węgrzy i Słowacy, a dziś dostają kilkadziesiąt procent więcej, choć pracują krócej niż my. Średnia płaca netto w Szwajcarii po odliczeniu podatków wynosi po przeliczeniu prawie 18 tys. zł. Obywatele Luksemburga i Danii otrzymują średnią pensję w wysokości 12–13 tys. zł. W Polsce średnia płaca to 3600 zł, czyli dużo mniej niż w najbogatszych krajach Europy. Tyle co Polak zarabiają statystyczny Rosjanin, Słowak i Turek, ale płacą mniejsze od nas podatki. Ze statystycznych szacunków wynika, że płace porównywalne z zarobkami najbogatszych Europejczyków uzyskać możemy dopiero za pół wieku. Wybitny ekonomista prof. Witold Kieżun uważa, że niskie zarobki i trudna sytuacja bytowa Polaków to efekt struktury gospodarczej III RP, która przypomina kraje postkolonialne. – Polska jest neokolonią – twierdzi i podaje na to dowody. Z kilkudziesięciu działających u nas banków zaledwie trzy są polskie, na dodatek kapitał tylko jednego z tych trzech – Banku Gospodarstwa Krajowego – jest w 100 proc. polski. Nie lepiej jest w handlu, zdominowanym przez sieci zagranicznych supermarketów, które wycinają z rynku rodzimych sklepikarzy. W przemyśle tylko połowa firm jest w pełni polska. Nie kontrolujemy finansów, handlu i znacznej części produkcji. W efekcie co roku 100 mld zł zysków wypływa z Polski, zamiast służyć tworzeniu nowych miejsc pracy. Od kilku lat mamy dwucyfrowe bezrobocie i emigrację zarobkową, przez którą straciliśmy 3 mln młodych, wykształconych i przedsiębiorczych obywateli. Oto III RP – gospodarcza kolonia ze skromnie opłacanymi niewolnikami.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze