Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Banki podejrzane o zmowę

Dodano: 18/04/2014 - Numer 792 - 18.04.2014
fot.Piotr Galant/ Gazeta Polska
fot.Piotr Galant/ Gazeta Polska
FINANSE \ Między bankami działającymi w Polsce mogło dojść do zmowy, w której wyniku osiągają one miliardowe zyski transferowane potem do zagranicznych właścicieli. Proceder ten możliwy jest dzięki zawyżonym kosztom kredytów konsumpcyjnych. Na koniec 2013 r. ich rzeczywiste oprocentowanie wynosiło w Polsce ponad 20 proc., podczas gdy w strefie euro tylko 7 proc. Obecnie obowiązujący w Polsce maksymalny limit oprocentowania kredytów wynosi 16 proc., ale w rzeczywistości jest ono wyższe. Wszystko przez dodatkowe opłaty, marże i prowizje, które powodują, że w praktyce kredyty konsumpcyjne w Polsce oprocentowane są na 20 proc. Jeśli porównamy tę stawkę ze średnim rzeczywistym oprocentowaniem kredytów konsumpcyjnych w strefie euro, w której wynosi ono tylko 7 proc., okaże się, że zachodni bankierzy na pożyczkach udzielanych Polakom zarabiają trzy razy tyle co we własnych krajach. Z opracowania sporządzonego przez ekspertów Biura Analiz Sejmowych na zlecenie sejmowej podkomisji do spraw instytucji finansowych wynika, że choć w krajach Unii Europejskiej maksymalne oprocentowanie często jest na podobnym poziomie jak w Polsce, to faktycznie jest ono dużo niższe. Dzięki temu obywatele tych państw płacą o wiele mniejsze od Polaków odsetki od zaciągniętych pożyczek. Dzieje się tak dlatego, że władze wielu krajów strefy euro w trosce o interes obywateli o wiele skrupulatniej, niż ma to miejsce u nas, nadzorują sektor bankowy. Zagraniczne instytucje finansowe, do których należy 70 proc. działających w Polsce banków, wykorzystują pobłażliwość polskich władz i wyciskają w Polaków ile się da, a potem transferują miliardowe zyski do swoich central. „Traktują one Polskę jako idealne miejsce na maksymalizację swoich zysków i rekompensowanie niższych dochodów z tytułu obsługi klientów w macierzystym kraju UE” – to najważniejszy wniosek ze wspomnianej wcześniej analizy Biura Analiz Sejmowych. Rząd ma narzędzia, aby tę sytuację zmienić. Działająca przy NBP Rada Polityki Pieniężnej mogłaby na przykład obniżyć stopy procentowe – w Polsce podstawowa stopa wynosi 2,5 proc., podczas gdy w strefie euro 0,25 proc. Państwowy nadzór finansowy mógłby w dużo większym stopniu niż obecnie bronić interesu klientów zaciągających kredyty, np. ograniczyć jedne z najwyższych w UE marże i prowizje, dzięki którym banki łupią klientów. Wnioski płynące z ekspertyzy Biura Analiz Sejmowych wskazują jednak, że interes polskich kredytobiorców nie jest dostatecznie chroniony. Wiesław Janczyk, szef sejmowej podkomisji do spraw instytucji finansowych, stwierdził na łamach „Dziennika Gazety Prawnej”, że zamierza spotkać się z bankowcami i oczekuje od nich działań, które zmienią niekorzystną dla klientów sytuację. Spytany, co zrobi, jeśli banki odmówią współpracy, Janczyk odpowiedział: – Wówczas będę oczekiwał od Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów zbadania, czy nie mamy do czynienia ze zmową, i ewentualnej reakcji na nią.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze