Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Rachunek dla Putina

Dodano: 19/04/2014 - Numer 793 - 19.04.2014
rys.Wilk
rys.Wilk
HANDEL \ Komisja Europejska ma przygotowany już trzeci stopień sankcji handlowych, które mają być bolesne dla Rosji. Planuje podjęcie kroków przeciwko rosyjskim firmom i ich spółkom zależnym, m.in. z sektora energii. Jak wyliczyli analitycy, agresja Rosji na Ukrainę kosztuje ją już 100 mld dol. Komisja Europejska nie chce jeszcze wyjawiać, na czym miałyby polegać sankcje trzeciego stopnia. – Będą one bolesne dla Rosji, ale też dla dźwigającej się z kryzysu Europy – powiedział Janusz Lewandowski, komisarz UE ds. budżetu i programowania finansowego. Zdradził jedynie, że chodzi „o więzi handlowe i transfery”. Obecnie trwają konsultacje w tej sprawie z poszczególnymi rządami. Europosłowie są zdania, że obecna sytuacja wymaga od rządów zaostrzenia drugiej fazy sankcji, czyli zamrożenia aktywów i nałożenia sankcji wizowych na osoby odpowiedzialne za destabilizację sytuacji na Ukrainie. Również domagają się natychmiastowego wprowadzenia trzeciej fazy – ekonomicznej. Deputowani myślą o embargu na broń i technologie podwójnego zastosowania, jak też o stosownych krokach przeciwko rosyjskim przedsiębiorstwom i ich filiom, zwłaszcza w sektorze energii. Sankcje mają też objąć rosyjskie inwestycje i aktywa w UE. Europosłowie domagają się również przeglądu wszystkich umów z Rosją pod kątem ich ewentualnego zawieszenia. Parlament Europejski dostrzega pilną potrzebę prowadzenia wspólnej polityki bezpieczeństwa energetycznego UE, aby ograniczyć uzależnienie wspólnoty od rosyjskiej ropy i gazu. Według europosłów nie należy budować Gazociągu Południowego (South Stream), w zamian powinno się udostępnić inne źródła dostaw. Dotychczasowe sankcje kosztowały Rosję już grubo ponad 100 mld dol. – wyliczyli analitycy. Spadek rezerw walutowych oszacowali na 100 mld dol., koszt obrony kursu rubla – na 35 mld dol., spadek inwestycji zagranicznych – na 20 mld dol. To jednak dopiero początek finansowej bitwy. Według Banku Centralnego Rosji odpływ kapitału, będący największą bolączką gospodarki rosyjskiej, do kwietnia może przekroczyć 70 mld dol. Bank Światowy prognozuje, że do końca tego roku z Rosji wyparuje 150 mld dol. To niemal połowa jej rocznego budżetu. Jeśli zostanie zachwiany bilans płatniczy, to sankcje zaczną być odczuwalne przez rosyjskich obywateli. Dla Władimira Putina, prezydenta Rosji, liczy się jednak polityczny prestiż. Zdaniem wielu komentatorów jedynym skutecznym sposobem walki z Kremlem jest wymuszenie spadku cen ropy i gazu na światowych rynkach. Ale to mogłoby się stać za przyczyną Stanów Zjednoczonych, które rzuciłyby na rynek ogromne ilości gazu pochodzącego z łupków. Na razie Amerykanie nie podejmują takiej decyzji. Mimo ostrzeżeń Unii Europejskiej, dotyczących odcięcia się od dostaw rosyjskiego gazu, Władimir Putin nie wierzy, aby wspólnota wstrzymała zakup. Ma ku temu powody, bo na razie lobbing wielkich zachodnich korporacji jest na tyle silny, że np. Włochy i Niemcy niechętni są zaostrzaniu sankcji. Plany imperialne Putina być może też pokrzyżuje pogoda. Banki zachodnie finansujące transakcje w handlu m.in. zbożem zaostrzyły procedury przyznawania kredytów. Brak kapitału zmusza rosyjskich rolników do obsiewania pól nasionami gorszej jakości i ograniczania zużycia nawozów. Niesprzyjające warunki pogodowe mogą więc przeszkodzić w uzyskaniu dobrych plonów, co przełoży się na konieczność importu ziarna. Pytanie tylko, z którego kierunku. Po wprowadzeniu przez Rosję embarga na wieprzowinę z UE, głównie z Polski i Litwy, kraj ten negocjuje obecnie przywóz mięsa z Chin.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze