Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Emerytury przed trybunałem

Dodano: 06/05/2014 - Numer 804 - 06.05.2014
fot.Marcin Pegaz/ Gazeta Polska
fot.Marcin Pegaz/ Gazeta Polska
PRAWO \ Dziś i jutro Trybunał Konstytucyjny będzie rozpatrywał skargi związkowców z Solidarności i OPZZ-etu oraz posłów PiS u dotyczące zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn oraz podwyższenia go do 67 lat. Zdaniem skarżących znowelizowana dwa lata temu ustawa o emeryturach narusza zasadę zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa. Uchwalona 11 maja 2012 r. nowelizacja ustawy o emeryturach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych przewiduje, że od 2013 r. wiek emerytalny wzrasta co kwartał o miesiąc. Tym samym mężczyźni osiągną docelowy wiek emerytalny 67 lat w 2020 r., a kobiety w 2040 r. Ustawa pozwala przejść na wcześniejszą, tzw. częściową emeryturę – kobiety mają do tego prawo w wieku 62 lat, a mężczyźni po ukończeniu 65 lat. Częściowa emerytura to 50 proc. świadczenia. Rząd zmiany w przepisach argumentował koniecznością zapewnienia odpowiedniego poziomu emerytur i wzrostu gospodarczego. Gdyby nie podniesienie wieku emerytalnego, kolejne rządy musiałyby podnieść podatki lub obniżyć świadczenia emerytalne. Według rządzącej koalicji, dzisiaj na jednego emeryta przypadają cztery osoby zdolne do pracy, za 50 lat będą to tylko dwie osoby. Ustawę zaskarżyły do Trybunału Konstytucyjnego NSZZ „Solidarność”, Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych oraz grupa posłów Prawa i Sprawiedliwości. Nowelizacji zarzucono m.in. naruszenie zasady zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa, sprawiedliwości społecznej, zasady praw nabytych, a także to, że przepisy nowelizacji są nieczytelne. Solidarność argumentuje na przykład, że ustawodawca odstąpił od zróżnicowania wieku emerytalnego 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn, mimo że w ostatnich latach nie nastąpiły zmiany, które spowodowałyby zatarcie różnic wynikających z odmiennej sytuacji społecznej kobiet i mężczyzn, a także z uwarunkowań biologicznych. Z kolei OPZZ wykazał  m.in. niekonsekwencję, gdyż z jednej strony nowelizacja ustawy skutkuje wyrównaniem wieku emerytalnego mężczyzn i kobiet, z drugiej zaś wprowadza różnice przy wcześniejszej emeryturze. Prawo do niej przysługuje bowiem kobietom w wieku 62 lat, które mają co najmniej 35 lat stażu ubezpieczeniowego, oraz mężczyznom 65-letnim z co najmniej 40-letnim stażem ubezpieczeniowym. Z argumentami związkowców zgodziła się Prokuratura Generalna, stwierdzając, że zróżnicowanie warunków nabycia prawa do wcześniejszej emerytury na podstawie kryterium płci ma charakter dyskryminujący mężczyzn. Posłowie PiS u uważają, że w znowelizowanej ustawie są ogromne dysproporcje w warunkach uzyskania emerytury, ponieważ sędziom, prokuratorom, rolnikom i funkcjonariuszom mundurowym zapewniono, przynajmniej na jakiś czas, ochronę ich praw emerytalnych, a pozostałych obywateli takich gwarancji pozbawiono. Wskazują również, że ustawa różnicuje sytuację obywateli ze względu na rok urodzenia, np. mężczyźni urodzeni w 1953 r. będą pracowali o 12 lat dłużej niż kobiety urodzone w tym samym roku. Trybunał Konstytucyjny zbada skargi złożone w tej sprawie na dwudniowym posiedzeniu zaplanowanym na 6 i 7 maja. (PAP)
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze