Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Łysiakowe brednie o pasach

Dodano: 07/05/2014 - Numer 805 - 07.05.2014
„Do Rzeczy” sprzedaje się ostatnio w liczbie niecałe 70 tys. egzemplarzy. Numer czyta zapewne więcej niż jedna osoba, a sporo czytelników to kierowcy. Dlatego też jako (co prawda niepraktykujący) instruktor nauki jazdy czuję się w obowiązku skrytykować bzdury, które Waldemar Łysiak napisał w „Śnie o dyktaturze” na temat zapinania pasów. Łysiak-Napoleon mógłby nakazać zapinać pasy, gdyby „niezapięcie pasa mogło zrobić krzywdę komukolwiek z zewnątrz (chociażby gołębiowi) ”. Ale wedle Łysiaka tak nie jest. Problem w tym, że w sytuacjach awaryjnych, jeśli jedziemy bez pasów, kierownica staje się dla nas uchwytem, o który się zapieramy, by nie wypaść z fotela. Wybitnie utrudnia to szybkie kręcenie nią, co jest podstawą np. przy opanowaniu poślizgu. A to już nie jest tylko sprawa kierowcy…
     

89%
pozostało do przeczytania: 11%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze