Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Halicki poświęca współpracowników

Dodano: 13/05/2014 - Numer 810 - 13.05.2014
fot.Filip Błażejowski/Gazeta Polska
fot.Filip Błażejowski/Gazeta Polska
W czasie gdy Grzegorz Schetyna udziela szkodzących Tuskowi wywiadów, platformiana wojna daje o sobie znać także w regionach. Mazowiecką PO podzieliła kandydatura Michała Boniego do PE i tzw. afera bemowska. Jej ofiarą stał się m.in. wiceprezydent Warszawy Jarosław Dąbrowski. Tym, co dzieje się na Bemowie, media zainteresowały się, kiedy Paweł Bujski, były już wiceburmistrz Bemowa, oskarżył wiceprezydenta Warszawy Jarosława Dąbrowskiego o nepotyzm, mobbing i dawanie intratnych zleceń znajomym. Dąbrowski podał się do dymisji. Odwołano także dyrektora bemowskiego OSIR-u, a szef bemowskiego Centrum Kultury sam podał się do dymisji. Ponadto prokuratura podjęła w całej sprawie czynności śledcze. Jednak afera ma także kontekst polityczny. Jak mówią „Codziennej” osoby związane z Radą Warszawy, Dąbrowski podał się do dymisji, ponieważ poseł Andrzej Halicki zdjął z parasol ochronny. – Co ciekawe, zrobił to, mimo że Dąbrowski cieszy się poparciem posła PO, Marcina Kierwińskiego i samego Schetyny. Przecież ta frakcja widziała go swego czasu jako szefa warszawskiej PO – przypomina nasz informator. Podobnie uważają radni PiS-u. – W mojej ocenie Dąbrowskiego nakłoniono do tego, żeby podał się do dymisji – stwierdza Jarosław Krajewski. Co sprawia, że Halicki tak się zachowuje? Niektórzy uważają, że zaczął grać na siebie, ponieważ ma ambicje, by zostać prezydentem Warszawy. Jednak np. Ryszard Czarnecki z PiS-u uważa to za totalną bzdurę. – Chociaż jego rezygnacja ze startu w wyborach do PE rzeczywiście pokazuje, że ma ambicje w polityce krajowej – dodaje. – Po raz kolejny widać, że Halicki to nie jest polityk, który został szefem struktur przypadkowo – ocenia dr hab. Rafał Chwedoruk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego. – Jeśli faktycznie zezwolił na skłonienie Dąbrowskiego do dymisji, to prawdopodobnie doszedł do wniosku, że ataki na Dąbrowskiego mogą być atakami na niego. Postanowił więc odciąć się od byłego już wiceprezydenta miasta. – dodaje. Spory w mazowieckiej PO dotyczą też kandydatów do PE. – Teoretycznie struktury partii miały popierać Michała Boniego, jednak w praktyce może on liczyć jedynie na tuskowców. Zarówno frakcja Schetyny, jak i osoby związane z prezydentem Komorowskim stawiają na posła Pawła Zalewskiego. Zresztą tak Halickiego, jak i związanego z nim Kierwińskiego w ogóle mało widać w tej kampanii. Oni liczą na słaby wynik w Warszawie i na to, że jako wewnątrzpartyjna opozycja będą mieli większe szanse w wyborach samorządowych – mówi nasz informator.
     

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze