Jaki prezydent, takie święto wolności

ZDRADZONE IDEAŁY SIERPNIA \ PRAWDZIWE ZNACZENIE 4 CZERWCA

To, co obserwujemy w związku z państwowymi obchodami 4 czerwca, pokazuje, że wciąż trwa operacja pisania historii na nowo. Cel jest jasny – należy wmówić społeczeństwu polskiemu i światu, że to nie Solidarność, tylko reformatorzy z PZPR u dali Polsce wolność. W przeddzień rocznicy kontraktowych wyborów z czerwca 1989 r. prezydent Komorowski radośnie wzywa: „Nie zabijajmy dumy z naszego sukcesu”. Po biało-różowej fladze i czekoladowym orle, wesoły prezydent serwuje kolejną farsę, polegającą na próbie wykreowania rzekomego święta wolności, podczas gdy wielu z nas jeszcze nie zdążyło otrząsnąć się z traumatycznego przeżycia, jakim był uroczysty pogrzeb Jaruzelskiego – aparatczyka pełniącego funkcję I sekretarza PZPR i przewodniczącego PRON u, gdy 19 lipca 1989 r. „wolny kontraktowy Sejm”
     

12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze