Narodowy przekręt

WARSZAWSKI STADION \ PO BUDUJE OBIEKTY SPORTOWE

Nonszalancja, szastanie pieniędzmi bez podstaw prawnych, z naruszeniem ustawy o finansach publicznych przez ministra sportu i kierownictwo Narodowego Centrum Sportu przy budowie Stadionu Narodowego były niewyobrażalne – wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli. Przyznaję, że nie mam serca do tego obiektu. Nigdy nie zaakceptuję nazwy „Narodowy” dla stadionu pozbawionego bieżni lekkoatletycznej. Decydenci, chełpiący się swoją pasją do „haratania w gałę”, zignorowali królową sportu. Za publiczne pieniądze zaspokoili upodobania swoje i fanów futbolu, nie oglądając się na kibiców i sportowców innych dyscyplin. Tak samo zrobili z orlikami, które również budowano bez bieżni. Pokolenia wielkich polskich lekkoatletów z pewnością przewracają się w grobach. W każdym razie czerwono-szara bryła
     

9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze