Idzie stare

BLITZKRIEG LESZKA MILLERA

Leszek Miller zdobył pełnię władzy w SLD – jest szefem klubu i szefem partii. O tym, że będzie się on ubiegał o przywództwo w SLD, „Codzienna” pisała już w październiku. Teraz Miller zrobił dokładnie tak samo, jak przed wyborami na szefa klubu – najpierw mówił, że nie wystartuje, a później w ostatniej chwili zgłosił swoją kandydaturę i wygrał. Na konferencji zapowiedział współpracę z rządem i zdystansował się do sugestii Aleksandra Kwaśniewskiego, by Sojusz połączył siły z Ruchem Palikota. – Żeby partia mogła się otworzyć na inne środowiska, musi być wewnętrznie wzmocniona. Jeśli nie będzie, to się rozpłynie jak lód w promieniach wschodzącego słońca – zaznaczył. – Miller usiłuje odtworzyć mapę środowisk lewicowych, co już raz przyniosło Sojuszowi zwycięstwo. Pytanie, ile z tych
50%
pozostało do przeczytania: 50%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl