Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Taśmowe podwójne standardy

Dodano: 30/06/2014 - Numer 850 - 30.06.2014
Jak ustaliła „Gazeta Polska Codziennie” w środę, 25 czerwca Prokuratura Okręgowa w Olsztynie umorzyła śledztwo w głośnej sprawie taśm z prywatnej imprezy z udziałem Tomasza Kaczmarka. Stało się to dokładnie w tym samym dniu, w którym z sejmowej mównicy Donald Tusk pomstował na nielegalne nagrywanie swoich ministrów. Od 16 czerwca, gdy tygodnik „Wprost” ujawnił nagrania z restauracji Sowa i Przyjaciele kompromitujące bohaterów taśm: szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza, prezesa NBP Marka Belkę, posła PO Sławomira Nowaka i byłego wiceministra Andrzeja Parafianowicza, czynności w sprawie ścigania autorów nagrań przeprowadziły prokuratura, policja, ABW i CBŚ. Powołano specjalną komórkę służb specjalnych, a minister Sienkiewicz przyznał, że premier Donald Tusk zlecił mu wytropienie sprawców. – Ja muszę tę historię jak najszybciej wyjaśnić, to jest moje ostatnie zadanie, które mam do wykonania – mówił Sienkiewicz w jednym z wywiadów telewizyjnych. Określił otrzymane zadanie jako „bardzo jasno wyrysowane”. Dwa dni później do redakcji tygodnika „Wprost”, wraz z prokuratorami weszła Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego w celu odebrania nośników z kompromitującymi polityków PO nagraniami. Jak ustaliła „Codzienna”, podległa ministrowi Sienkiewiczowi ABW nawet nie została poproszona o współpracę z prokuraturą w innej sprawie również dotyczącej nielegalnych podsłuchów. Chodzi także o publikację tygodnika „Wprost” z 16 grudnia 2013 r., w której wykorzystano podsłuchaną treść prywatnego spotkania z udziałem polityków Prawa i Sprawiedliwości. Kontrowersje wzbudziły groźby posła Tomasza Kaczmarka, jakie kierował on wobec jednego z mężczyzn. – Za trzy sekundy wstanę i cię naj...ę – mówił polityk. Mimo że do rękoczynów nie doszło, polityk już w dniu publikacji został zawieszony w prawach członka PiS u. W związku z nielegalnym nagrywaniem i podejrzeniem użycia sprzętu szpiegowskiego wobec obecnej małżonki posła Kaczmarek złożył zawiadomienie do prokuratury. – W sprawie nie dokonywano przeszukań, nie zlecano czynności ABW – poinformowała „Codzienną” Aneta Maślany-Golańska, zastępca prokuratora okręgowego z Olsztyna. Mimo że podsłuchiwani byli również inni politycy PiS u: Wojciech Szarama, Grzegorz Janik, organizatorka imprezy Iwona Arent oraz wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości Adam Lipiński, prokuratura nawet nie przesłuchała autorów publikacji. – Ta sytuacja pokazuje, że dla prokuratury są różne standardy ws. nagrywania polityków. Gdy chodzi o polityków PO, wytacza najmocniejsze działa, natomiast opozycja, a tym bardziej zwykły Polak, nie mają co liczyć na to, aby śledczy tak samo zajęli się jego sprawą – mówi „Codziennej” Tomasz Kaczmarek. – Dlaczego teraz można powołać specjalną grupę ABW i CBŚ ds. nielegalnych podsłuchów, a w tamtej, gdy chodziło o dokładnie ten sam czyn wobec parlamentarzystów opozycji, tego nie zrobiono? – pyta Kaczmarek. Polityk poruszył też ten temat w trakcie udzielania przez premiera Donalda Tuska informacji na temat afery taśmowej podczas specjalnego posiedzenia Sejmu. Szef rządu obiecał, że w najbliższym czasie ustosunkuje się do tej sprawy na piśmie. Po pytaniach wysłanych przez „Codzienną” śledczy, mimo umorzonego postępowania, postanowili przesłuchać posłankę Arent i posła Kaczmarka. Dodatkowe czynności zaplanowano na jutro.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze