Trzeba być dobrym człowiekiem

URSZULA RADWAŃSKA W PRZYSZŁYM SEZONIE MIERZY W PIERWSZĄ PIĘĆDZIESIĄTKĘ W KOBIECYM TENISIE

Byłyśmy z Agnieszką na Jamajce. Naprawdę było super i w końcu wypoczęłyśmy. Miałyśmy piękną pogodę. Co prawda nie leżałyśmy cały czas na plaży, tylko jeździłyśmy na różne wycieczki. Z URSZULĄ RADWAŃSKĄ, jedną z najlepszych polskich tenisistek, rozmawia ROBERT SWACZYŃSKI. Czy nie drażni Cię ciągłe bycie w cieniu Twojej siostry Agnieszki? Nie drażni mnie to, ja po prostu wiem, że idę swoją drogą. Nie przejmuję się tym, aczkolwiek czuję taką lekką presję, gdy dziennikarze pytają mnie, kiedy będę tak dobra jak Agnieszka. Trochę mnie to męczy, ale staram się o tym nie myśleć. Takie pytania zbywam, chcę robić swoje. Moja kariera inaczej się układa niż kariera Agnieszki. W tamtym roku byłam około sześćdziesiątego miejsca i wtedy przyszła kontuzja kręgosłupa. Wykluczyła mnie na pół roku z gry
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl