Samobójstwo IPN-u

Na warszawskim Służewie doszło do sprawy bezprecedensowej – policja razem z prokuratorem zablokowała i przejęła śledztwo prowadzone przez prof. Krzysztofa Szwagrzyka. Pod pretekstem pomocy w ustalaniu, kto spoczywa w tamtejszych dołach śmierci, prace zostały odebrane ekipie, która jako jedyna w Polsce od lat specjalizuje się w poszukiwaniu zamordowanych Żołnierzy Wyklętych (Niezłomnych). Wymowa tego posunięcia jest jednoznaczna – ktoś chce ukręcić łeb sprawie. Ma nie być dalszych ekshumacji na Służewie, na „Łączce” ani w żadnym miejscu w Polsce. Po prostu nie będzie miał kto tym się zająć. Jeżeli szef pionu śledczego IPN-u prokurator Dariusz Gabrel wydaje decyzję o tym, że nie jest w stanie prowadzić tej sprawy, i przekazuje śledztwo prokuraturze powszechnej, to daje tym samym do
     

66%
pozostało do przeczytania: 34%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze