Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Tamborski wciąż nie jest szefem GPW

Dodano: 15/07/2014 - Numer 863 - 15.07.2014
GIEŁDA \ Komisja Nadzoru Finansowego do dziś nie zaopiniowała kandydatury Pawła Tamborskiego na szefa Giełdy Papierów Wartościowych, blokując w ten sposób objęcie przez niego tej posady. Na dziś zaplanowano dokończenie walnego zgromadzenia akcjonariuszy GPW, które ma ostatecznie zatwierdzić kandydaturę Tamborskiego, ale bez zgody KNF-u nie jest to możliwe. Dziś kierowanie giełdą kończy Adam Maciejewski, dotychczasowy jej prezes, odwołany bez uzasadnionego powodu ze stanowiska przez przedstawicieli skarbu państwa. Dlatego właśnie na 15 lipca zaplanowano dokończenie przerwanego pod koniec czerwca walnego zgromadzenia akcjonariuszy GPW, które na następcę Maciejewskiego wybrało byłego wiceministra skarbu Pawła Tamborskiego. Rząd spodziewał się, że do tego czasu Komisja Nadzoru Finansowego pozytywnie zaopiniuje kandydata. Tak się jednak nie stało. KNF swoje najbliższe posiedzenie zaplanowała na 22 lipca, co oznacza, że dzisiejsze zgromadzenie akcjonariuszy GPW znów trzeba będzie przełożyć, bo bez opinii nadzoru finansowego Tamborski nie będzie mógł formalnie objąć funkcji szefa giełdy. Maciej Krzysztoszek z KNF-u, pytany przez TVN24, dlaczego weryfikacja Tamborskiego trwa tak długo, poinformował, że sprawdzane są dokumenty dotyczące kandydata ściągnięte od zagranicznych organów nadzoru. Jeśli prace te nie zostaną dziś zakończone, od środy warszawska giełda nie będzie miała prezesa. Krzysztoszek twierdzi, że jeśli KNF będzie gotowa, to w każdej chwili może zwołać nadzwyczajne posiedzenie w sprawie oceny przyszłego prezesa GPW. – Nie podajemy żadnych terminów ogłoszenia decyzji. To nastąpi w stosownym czasie – odpowiada Krzysztoszek. Nie wykluczył jednak, że może ona zapaść podczas nadzwyczajnego posiedzenia KNF-u. Możliwe więc, że zostanie ono zwołane nagle, aby w ten sposób umożliwić Tamborskiemu objęcie nowej posady. – To jest swoisty test dla Komisji Nadzoru Finansowego. To pokaże, czy jest instytucją niezależną, która sprzeciwi się upolitycznieniu giełdy, czy pozwoli na to, by polityczny nominat kierował tak ważną instytucją. Prezes Tamborski jest najbardziej politycznym kandydatem na szefa GPW w historii – twierdzi poseł Marcin Mastalerek. Jego opinię potwierdzają inni. „Prezesem giełdy będzie więc człowiek ściśle związany z ekipą Donalda Tuska. Co prawda skarb państwa do tej pory i tak mógł robić na giełdzie, co chciał, ale jednak osoba prezesa jeszcze nigdy nie była tak silnie kojarzona z rządem” – tak o wyborze Tamborskiego pisał portal Money.pl. Dla samego Tamborskiego posada prezesa GPW oznaczać będzie znaczną poprawę dochodów. Jako wiceminister zarabiał ok. 15 tys. zł miesięcznie. Kierując giełdą dostanie co najmniej dziesięć razy tyle. Tamborski do polityki trafił 2,5 roku temu, Przeszedł wówczas z banku inwestycyjnego Wood & Co. do rządu. Zdecydował się na ten krok, mimo że oznaczał on znacznie niższe dochody. Był już jednak w tym czasie człowiekiem dość majętnym. Z oświadczeń majątkowych Tamborskiego wynika, że ma cztery mieszkania o łącznej powierzchni 368 mkw., środki pieniężne o wartości ponad 1 mln zł i ok. 800 tys. zł kredytu. (maro)
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze