Oto człowiek

OPOWIEŚCI O LUDWIKU RUTYNIE, KSIĘDZU Z BUCZACZA

Był jednym z tych, których nienawiść wygnała z ojczystej ziemi. Mając ponad 70 lat, kiedy większość ludzi marzy jedynie o spokojnej starości, podjął zdumiewającą dla wszystkich decyzję powrotu na rodzinne Podole. Przez ostatnie 20 lat życia zdołał podnieść z ruiny wiele kościołów, w tym piękną zabytkową farę w Buczaczu. Ksiądz Ludwik Rutyna urodził się w 1917 r. w niewielkiej wsi Podzameczek na terenie województwa tarnopolskiego. Był najmłodszym dziewią-tym dzieckiem swoich rodziców Kazimierza i Katarzyny. Jego dzieciństwo przypadło na trudny czas – odradzająca się po 123 latach niewoli Polska z trudem scalała Kresy z resztą państwa. Panująca bieda znacznie ograniczała szanse wiejskich dzieci na społeczny awans. Dlatego też rodzice, aby ułatwić edukację synowi, wysłali go do Lwowa do
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl