Ten pomnik powinien zniknąć!

RZEŹ WOŁYŃSKA \ ŻADEN URZĄD DOTYCHCZAS NIE ZDECYDOWAŁ SIĘ WYEGZEKWOWAĆ PRAWA

Numer 894 - 21.08.2014Kresy

Nielegalny pomnik w Hruszowicach pod Przemyślem, od 20 lat gloryfikujący rzekome bohaterstwo Ukraińskiej Powstańczej Armii, został przed dwoma tygodniami zdewastowany. Na kamiennym licu wysokiego łuku pojawiły się m.in. falanga (ręka z mieczem), symbol polskich organizacji nacjonalistycznych, odwrócony do góry podstawą tryzub, czyli ukraińskie godło, a także wulgarne napisy oraz kontrowersyjne wezwanie: „Śmierć katom Wołynia i Donbasu”.
Autorzy napisów nawiązują do mordów UPA na Wołyniu w latach II wojny światowej oraz do aktualnych wydarzeń na wschodniej Ukrainie. Określenie „kaci Donbasu” wydaje się jednak zgodne z obecną rosyjską propagandą, bo nie można łączyć ludobójstwa na Wołyniu z walką o ukraińskość wschodniej Ukrainy. Ponadto żeliwne tablice ku czci „kureni” Prirwy-Berkuta, Konyka-Bajdy, Zalizniaka oraz Rena, jak również główną tablicę z napisem: „Gierojam UPA sława – borcjam za wolju Ukrainy” (Chwała bohaterom UPA, bojownikom o wolną Ukrainę), zamalowano czarną farbą, a rąbek jednej z nich został wyłamany.
Pomnik stoi na gminnym cmentarzu w Hruszowicach w powiecie przemyskim. W 1994 r. pod osłoną nocy został postawiony nielegalnie. To tylko symbol. Nie znajdują się pod nim żadne ludzkie szczątki.
Internet zahuczał poparciem
Na internetową informację o zniszczeniu pomnika w Hruszowicach zareagowali liczni internauci komentarzami pełnymi poparcia: „Jestem w szoku, jak takie coś mogło w ogóle istnieć? To tak, jakby pomnik Hitlera stał w naszym kraju”; „Skoro państwo polskie nie potrafiło wymusić rozbiórki tego nazistowskiego pomnika, do czego miało mandat i obowiązek, to dobrze się stało, że ktoś w Polsce ma odwagę. Ten pomnik to hańba dla całej Polski. Wielkie brawa dla ludzi, którzy to wykonali”; „Popieram z całego serca. Duży szacunek dla polskich patriotów”.
Kto dokładnie powinien być adresatem tych wpisów – nie wiadomo. Wprawdzie namalowana na pomniku falanga mogłaby wskazywać na Narodowe Odrodzenie Polski (mające prawo do używania tego symbolu), jednakże rzecznik prasowy organizacji Paweł Naskręt odrzuca odpowiedzialność organizacji za ten czyn i wyjaśnia zarazem, że „NOP udziela bezpłatnej licencji innym narodowo-radykalnym organizacjom na używanie tego godła”.
Bezczynna ROPWiM
Do tej kolejnej dewastacji doszło po upływie roku od opublikowania głośnego apelu europosła Tomasza Poręby o rozebranie pomnika w Hruszowicach. „Jest to obiekt czysto symboliczny, nie kryje żadnego pochówku członków UPA, więc nie może być mowy o legalizacji tego miejsca. Jest to także próba relatywizowania historii poprzez upamiętnianie miejsc i osób, które na tych terenach dokonywały zbrodniczych mordów na ludności polskiej. UPA wymordowała ponad 100 tys. osób tylko dlatego, że byli Polakami. Była to zbrodnia ludobójstwa. Działalność tej nazistowskiej formacji nie powinna być nigdzie w Polsce upamiętniana” – napisał deputowany PiS u w liście do prof. Andrzeja K. Kunerta, sekretarza Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, apelując o jak najszybszą interwencję i usunięcie pomnika.
Przypomnijmy, że w odpowiedzi prof. Andrzej K. Kunert napisał: „Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa wyraża stanowisko w pełni zgodne ze stanowiskiem Pana Posła w kwestii charakteru pomnika w Hruszowicach. Nie jest zlokalizowany na jakiejkolwiek mogile i nie służy upamiętnieniu ofiar cywilnych, natomiast pełni funkcję upamiętnienia gloryfikującego zbrodniczą formację zbrojną, jaką była UPA, odpowiedzialną za śmierć dziesiątek tysięcy bezbronnych Polaków i ofiar innych narodowości



zawartość zablokowana

Autor: Jacek Borzęcki


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się