Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Wydarzenia niszowe, lecz najwyższej próby

Dodano: 05/09/2014 - Numer 907 - 05.09.2014
Są ważne i mniej ważne festiwale muzyczne. Te wystawne, wielkomiejskie, o dużym budżecie i z elegancką publicznością, oraz te, które odbywają się na prowincji dzięki zaangażowaniu grupy amatorów, za niewielkie – obiektywnie – pieniądze, gromadzące wszakże wcale nie mniejszą i nie mniej wyrobioną grupę słuchaczy. Ktoś z recenzentów optymistycznie i bezrefleksyjnie porównał festiwal „Chopin i jego Europa” do brytyjskich PROMS-ów. Tylko w jakich kategoriach można je porównać? Bo przecież nie pod względem czasu trwania. W Warszawie dwa tygodnie, w Londynie dwa miesiące. A może pod względem liczby słuchaczy? Niestety, nie znajdziemy u nas podobnej do Royal Albert Hall siedmiotysięcznej sali koncertowej. Przez dwa miesiące codziennie prawie pełnej. Nie wspominajmy nawet o budżecie. Brytyjski ma
     

13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze