Jeden dzień dla Polski

Wkurza mnie, kiedy przed wyborami widzę reportaże z wielkich miast, a w tych reportażach na pytanie: „Na kogo będzie Pan/Pani głosować?”, padają odpowiedzi typu: „Nie wiem, nie zastanawiałem się, nie interesuję się polityką, nie ma na kogo głosować”… i inne podobne. Ludzie, przecież nie żyjecie na Marsie! Nie interesujecie się polityką? Zrozumiałabym, gdyby Polak nie interesował się polityką Mozambiku. Ale Polski? Kraju, w którym mieszka? Podczas referendum w Szkocji frekwencja wyniosła prawie 87 proc. – i tak trzeba! Nie wygrywa się biadoleniem typu „mój głos i tak nic nie zmieni”. Byłam kiedyś na wspaniałym wykładzie generała Roméo Dallaire’a (był delegowany przez ONZ do Rwandy w czasie ludobójstwa. Kiedy zwierzchnicy nakazali jego oddziałowi odwrót, nie wykonał rozkazu pomimo
     

65%
pozostało do przeczytania: 35%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze