Otwarcie albo chaos

JAKA PRZYSZŁOŚĆ DLA KOREI PÓŁNOCNEJ?

Po śmierci dyktatora Korei Północnej Kim Dzong Ila Stany Zjednoczone, Chiny, Tajwan i Japonia obawiają się destabilizacji regionu. Ich zdaniem syn i następca zmarłego „drogiego przywódcy”, Kim Dzong Un, może chcieć zbudować wizerunek silnego lidera i zaatakuje Koreę Południową. Młody, niedoświadczony Kim Dzong Un, który w poniedziałek, po śmierci swojego ojca, 69-letniego Kim Dzong Ila, przejął władzę w Korei Północnej, ma przed sobą trudne zadanie. – Elity polityczne w kraju walczą o przetrwanie. Sytuacja ekonomiczna stale się pogarsza, a niespełna 30-letni nowy przywódca nie wydaje się zdolny do konsolidacji władzy. Brakuje mu poparcia klanu rodzinnego i generałów – mówi „Codziennej” niemiecki ekspert od Korei Północnej z Fundacji Nauki i Polityki (SWP) w Berlinie Hanns G. Hilpert.
     

22%
pozostało do przeczytania: 78%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze