Nie chodzi o zegarek

ANDRZEJ ZYBERTOWICZ

Gdyby Sławomir Nowak miał na sumieniu jedynie zegarek, to trudno byłoby racjonalnie wytłumaczyć jego zachowanie, zwłaszcza w sytuacji gdy „Super Express” wykazał, że świadomie nie wpisał go do oświadczenia majątkowego. Prawdopodobnie zegarek to końcówka jakiejś szerszej operacji „biznesowej”, która była wątpliwa prawnie lub moralnie. Stąd to nieracjonalne zachowanie byłego ministra, to dlatego wstydził się zegarka. Wygląda, jakby Nowak widział w nim trop do czegoś większego. Jednak inną, poważniejszą sprawą jest decyzja ministra Nowaka z 2012 r., dzięki której między innymi obecna minister infrastruktury pani Maria Wasiak otrzymywała wysokie wynagrodzenia i odprawę. Problem nie sprowadza się – jak próbują nam wmówić niektóre media – do sporu między biegłymi, czy zegarek jest wart
     

76%
pozostało do przeczytania: 24%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze