Wojna na Kremlu pogrąża Rosję

Numer 942 - 16.10.2014Gospodarka


KRYZYS Zachodnie sankcje wzmogły wojnę frakcji na Kremlu – uważa agencja Bloomberg. Dwa obozy – twardogłowi i gospodarczy realiści – walczą o coraz mniejszy tort, którym dotąd się dzieliły. Wojna między rosyjskimi frakcjami uniemożliwia rozwiązywanie gospodarczych problemów kraju. – Po prostu system sam zaczyna się pożerać – twierdzi Siergiej Pugaczew, były współpracownik Władimira Putina.
Trwający od dawna konflikt między dwoma obozami popierającymi Putina przeszedł w otwartą wojnę. Kremlowskie elity walczą o kurczącą się pulę zasobów – ocenia w rozmowie z Bloombergiem Stanisław Biełkowski, były doradca Władimira Putina, obecnie szef moskiewskiego Instytutu Strategii Narodowej. Wszystko przez kurczące się możliwości finansowe państwa i należących do niego przedsiębiorstw. Doszło do ostrego starcia zwolenników twardej postawy wobec Zachodu, wywodzących się głównie ze służb specjalnych, z gospodarczymi realistami, zaniepokojonymi rosnącą izolacją Rosji, którym przewodzi premier Dmitrij Miedwiediew.
Najbardziej spektakularnym przejawem tego konfliktu było aresztowanie we wrześniu związanego z liberalną frakcją Władimira Jewtuszenkowa, którego majątek magazyn „Forbes” szacuje na 9 mld dol. Biznesmen trafił do aresztu, ponieważ odmówił sprzedaży po zaniżonej cenie swojej firmy Basznieft państwowemu Rosnieftowi, na którego czele stoi bliski współpracownik Putina – Igor Sieczin



zawartość zablokowana

Autor: Marek Michałowski


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




reklama









#DziękujeMyZaOdwagę
reklama