Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Pierwszy polski oficer NATO

Dodano: 20/10/2014 - Numer 945 - 20.10.2014
„Atomowy szpieg. Ryszard Kukliński i wojna wywiadów” Sławomira Cenckiewicza momentami czyta się jak popularną pracę historyczną, momentami jak thriller. Był najcenniejszym źródłem informacji, jakie kiedykolwiek miała CIA. Pierwszy spotkany amerykański oficer zapamiętał uścisk dłoni Kuklińskiego, była mocna, ale lodowato zimna. Cenckiewicz w swojej książce odtwarza ścieżkę wojskowej kariery Ryszarda Kuklińskiego i rekonstruuje główne wątki jego współpracy z CIA, umieszczając to w kontekście zimnej wojny i walki wywiadów. Kukliński szpiegował dziewięć lat w centrum decyzyjnym Sztabu Generalnego LWP, przez cały czas dostarczając wartościowe materiały wywiadowcze. Tak wartościowe, że do dziś ukrywane głęboko przez Rosjan, Polaków i Amerykanów! Niespotykana odwaga i samorodny zmysł szpiegowski sprawiły, że był szpiegiem absolutnie wyjątkowym. Wpadł przez gadatliwość szefa CIA, który nie zdawał sobie sprawy, że Jan Paweł II jest otoczony polską i sowiecką agenturą. Kukliński zaproponował Amerykanom współpracę, gdy zrozumiał konsekwencje faktu, że w doktrynie Kremla III wojna światowa miała być wojną rakietowo-jądrową. Efektem sowieckiego Blitzkriegu byłaby bowiem zagłada Polski. Dowództwo LWP całkowicie ignorowało straty polskiej ludności cywilnej, które musiałyby nastąpić w chwili rozpoczęcia realizacji planu ataku na Zachód. Sowiecki scenariusz kataklizmu był następujący: 800 tys. polskich żołnierzy miało być mięsem armatnim. Drugi, sowiecki rzut strategiczny miał zająć Europę. W tej sytuacji Polacy, Czesi i Słowacy byliby głównymi ofiarami jądrowej wymiany ciosów pomiędzy USA a Kremlem. Miliony zabitych w wyniku użycia broni atomowej... Kukliński pisał: „Kiedy rozmawiałem z oficerami mającymi do czynienia z wybuchami jądrowymi i eksperymentami na zwierzętach, ich twarze zmieniały się, trzęsły im się ręce...” Kukliński zrozumiał, że Wojsko Polskie nie służy narodowi, ale interesom ZSRS. Jak powiedział: – Ja nie przysięgałem, że jako polski żołnierz będę służył interesom sowieckim... Kolejne rozdziały książki przynoszą informacje o stosowanych przez pułkownika metodach maskowania kontaktów z Amerykanami (przysłużyła się do tego opinia kobieciarza, którą Kukliński świadomie wzmacniał), o szczegółach ucieczki pułkownika, o zamordowaniu mu dwóch synów... Środowisko żołnierzy LWP, które skupiło się wokół Kiszczaka i Jaruzelskiego, próbuje dyskredytować pułkownika w oczach opinii publicznej. W ich działaniach brak jest jednak logiki. Twierdzą np., że w wypadku Kuklińskiego szkolenie w Moskwie musiało się zakończyć jego werbunkiem przez GRU/KGB, zapominając, że sami przeszli takich szkoleń o wiele więcej. Jednak wielu Polaków nadal traktuje Kiszczaka jako człowieka honoru, a Polska nadal jest w NATO niepełnoprawnym członkiem. Walka rozpoczęta przez Żołnierzy Wyklętych, kontynuowana przez Ryszarda Kuklińskiego, nie została zakończona. Ja jednak nie mam wątpliwości, kto ją wygra.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze