Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Kolejarze szykują się do strajku

Dodano: 23/10/2014 - Numer 948 - 23.10.2014
fot.Krzysztof Sitkowski / Gazeta Polska
fot.Krzysztof Sitkowski / Gazeta Polska
TRANSPORT \ Kolejowe związki zawodowe grożą strajkiem w Przewozach Regionalnych, jeśli nie dojdzie do porozumienia w sprawie oddłużenia spółki i wstrzymania zwolnień. Nie chcą płacić za chaos, jaki panuje na kolei po błędach popełnionych przez ekipę byłego premiera Donalda Tuska. Zarząd spółki musi wdrożyć plan naprawy, który zagwarantuje rentowność regionalnych przewozów pasażerskich. Wielomilionowe długi firmy mogą wywołać ogromne perturbacje finansowe nawet w całej branży kolejowej. Strata Przewozów Regionalnych sięgnęła w ubiegłym roku 50 mln zł. Samorządy co roku dopłacają setki milionów złotych do nierentownego przewoźnika. W zeszłym roku dołożyły 784 mln zł, a i tak nie pokryły deficytu. Od 2004 r. spółka straciła 1,5 mld zł. Samorządy wpompowały w nią już 6,5 mld zł. Aby ratować finanse firmy, zarząd wpisał do planu naprawczego redukcję zatrudnienia. Związki zawodowe absolutnie na to się nie godzą. Jeśli do 31 października nie zostaną wstrzymane zwolnienia, to może zapaść decyzja o strajku w Przewozach Regionalnych. „Informujemy, że w związku z obecną sytuacją w spółce, bezpośrednio zagrażającą miejscom pracy, podjęty zostanie strajk” – napisali związkowcy w komunikacie. Dokument podpisali przedstawiciele 14 central kolejowych związków, m.in. Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych w Polsce i NSZZ „Solidarność”. O tym zamiarze poinformowali Ministerstwo Infrastruktury. W tym roku pracę ma stracić ok. 8 proc. załogi liczącej blisko 9,5 tys. osób. Jak podała Marta Milewska, rzeczniczka Przewozów Regionalnych, dla spółki ma zostać pozyskany inwestor strategiczny, którym stałaby się Agencja Rozwoju Przemysłu. W zamian za udziały ARP dokapitalizowałaby przewoźnika kwotą 750 mln zł. Pieniądze te byłyby przeznaczone na uregulowanie przeterminowanego zadłużenia. Na realizację takiego scenariusza wyraziło zgodę sześciu z szesnastu marszałków. Celem zarządu jest przekonanie do tego pomysłu wszystkich szesnastu. Stali się oni właścicielami Przewozów Regionalnych w 2008 r., kiedy to rząd wdrożył pierwszy plan naprawczy, zakładający usamorządowienie firmy. Zamysł się nie powiódł, wręcz pogorszył sytuację spółki. Obecnie jest jeden przewoźnik i kilku płatników. Marszałkowie nie wiedzą, czy płacą za siebie, czy za innych. – Jedno województwo płaci za pociąg, a drugie uznaje, że ta linia jest dla niego nieopłacalna i nie finansuje przewozu nadal. „To jakaś aberracja wyższego rzędu” – przypomnijmy słowa byłej wicepremier i minister infrastruktury Elżbiety Bieńkowskiej. Teraz Przewozy Regionalne tkwią w jeszcze większym chaosie. Związkowcy więc się buntują. Domagają się konsolidacji przewozów regionalnych, oddłużenia spółki, wstrzymania współpracy z konkurentami dla Przewozów Regionalnych, która obecnie polega na udostępnianiu taboru i świadczeniu usług przewozowych jako podmiot wykonawczy. „Jako pracownicy i kolejarze nie będziemy dalej tolerowali destrukcji polskiego systemu kolejowego i marnotrawienia publicznych pieniędzy, a także odcięcia od możliwości korzystania z publicznego transportu kolejowego mieszkańców wielu regionów Polski” – napisali związkowcy w komunikacie. W programie naprawczym zarząd spółki zakłada likwidację nierentownych połączeń.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze