Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Za co III RP uwielbia Halloween

Dodano: 31/10/2014 - Numer 955 - 31.10.2014
„Nieodmiennie z cmentarza szło się bić szyby w rosyjskim konsulacie” – wspominał czasy zaborów Jan Fryling, lwowski batiar, poeta i dyplomata II RP. Polskie Zaduszki przez wieki oprócz religijnego miały wymiar niepodległościowy i antyreżimowy. Nic dziwnego, że III RP woli od nich Halloween, wolne od niebezpiecznego pierwiastka polskości-nienormalności. Agrabarz mi grób muruji, niech mnie w dupę pocałuji” – głosiła pieśń lwowskich batiarów, oddająca łobuzerskie podejście do życiowych dramatów. Jednak każdy z tych batiarów szedł we Wszystkich Świętych i Zaduszki na łyczakowski cmentarz. „Były to właściwie dwa miasta, zgodnie sąsiadujące ze sobą: Lwów i Łyczaków. We Lwowie się żyło, na Łyczaków szło się, a raczej jechało, odpocząć” – pisał Jan Fryling. W te dwa dni „wieczorem od Łyczakowa w 
     

12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze