Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Żadnych marzeń?

Dodano: 10/11/2014 - Numer 962 - 10.11.2014
Niepodległość to słowo kluczowe dla świadomości poprzednich ośmiu czy dziesięciu polskich pokoleń. Przez ponad 200 lat tak mocno obrosło mitologią, literaturą, obrazami, symbolami, utartą frazeologią, że dzisiaj niektórym wydaje się raczej rekwizytem z muzeum historycznych pamiątek niż pojęciem funkcjonalnym dla opisu współczesności. Toteż w debacie publicznej często umyka jego pierwotny sens. Ten, który wyraża wolę, by nie podlegać cudzym porządkom i interesom, by nie poddawać się obcym rozkazom, by samodzielnie o sobie stanowić, wytyczać linię własnego losu. Jest swoistym paradoksem, że generacja, która z pojęcia „asertywność” uczyniła busolę osobistego rozwoju, niepodległość, czyli wyraz będący odpowiednikiem asertywności w odniesieniu do wspólnoty, odsyła do słownika archaizmów. Jakby
     

10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze