Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Porządki w burdelu

Dodano: 14/11/2014 - Numer 965 - 14.11.2014
Muszę przyznać, że coraz lepiej rozumiem emocje ludzi, którzy nie chodzą na wybory. Doznania zarówno estetyczne, jak i etyczne, które są nieodłącznym elementem śledzenia polskiej sceny politycznej, są tak nieciekawe, że człowiekowi może po prostu się odechcieć. Ile można znosić rozczarowań? Problem jednak tkwi w tym, że nawet jeżeli oceniamy klasę polityczną jako bandę cwaniaków – a taka generalizacja jest skądinąd niesprawiedliwa – to z faktu wypięcia się na nich w wyborach nic nie wynika, bo i tak będą przecież żerowali na naszych pieniądzach. Świadomość, że obywatele nie patrzą im na ręce, z pewnością dodatkowo ich rozpuści. A zatem choć serce często podpowiada, by zostać w domu, rozum wskazuje, że absencja wyborcza jest w gruncie rzeczy prezentem dla tych, przez których chcielibyśmy
     

64%
pozostało do przeczytania: 36%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze