Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Pożegnanie z przyjaciółmi

Dodano: 21/11/2014 - Numer 971 - 21.11.2014
Kiedy dwadzieścia lat temu David Gilmour wyśpiewywał przedostatni wers hitu „High Hopes” – słowa „The endless river”, nawet nie śniliśmy, że dwie dekady później posłuchamy kolejnego albumu właśnie pod tym tytułem. Albumu jak lustro. Dlaczego? Bo w zawartej na nim muzyce przegląda się niemal całe ostatnie ćwierćwiecze brzmienia słynnej grupy. „The Endless River” to stylistycznie niemal kontynuacja albumu „Division Bell”, coś jak wieloczęściowa kontynuacja instrumentalnego „Maroned” zwieńczona piękną piosenką „Louder Than Words”. O magii samej nazwy Pink Floyd najlepiej świadczy fakt, że już pierwsze lipcowe anonse żony Davida Gilmoura, Polly Samson, o pojawieniu się nowej płyty stały się sensacją muzyczną tego roku, a sam krążek najbardziej oczekiwaną premierą jesieni. Zrazu pojawiły się
     

16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze