Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Bo jestem z kraju smutnego Ilotów…

Dodano: 29/11/2014 - Numer 978 - 29.11.2014
„Dziś umrzeć lub zwyciężyć potrzeba! Idźmy, a piersi wasze niech będą Termopilami dla wrogów! ” – wołał Piotr Wysocki do podchorążych, gdy w listopadowy wieczór 1830 r. przerwał im zajęcia z taktyki, by wezwać do powstania, którego rocznicę dzisiaj obchodzimy. Tę straceńczą determinację słychać także w napisanej pół roku później w „Warszawiance”: „Pow­stań, Polsko, skrusz kajdany,/Dziś twój tryumf albo zgon!”. Ale to były tylko słowa. Fakty były inne – to właśnie determinacji i odwagi zabrakło dowódcom powstania, o którym po dziś dzień sądzi się, że spośród wszystkich polskich insurekcji miało największą szansę na zwycięstwo. Zaprzepaszczoną. Toteż przywołane przez Wysockiego porównanie z Termopilami z czasem stało się źródłem goryczy i wstydu Juliusza Słowackiego, który pisał w „Grobie
     

11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze