Rosyjska zapaść groźna dla Polski

KRYZYS \ FIŃSKI FOREX ZDECYDOWAŁ, ŻE NIE BĘDZIE KUPOWAŁ RUBLI

Numer 995 - 19.12.2014Gospodarka

Załamanie rubla i spadki na moskiewskiej giełdzie uderzyły rykoszetem w złotego i akcje polskich spółek. Nasza waluta osłabiła się wobec euro, franka i dolara, a WIG20 stracił kilka procent. Eksperci uważają, że Polska może ucierpieć przez kryzys w Rosji. Obawiają się go też w Finlandii. Tamtejszy oddział handlującej walutami firmy Forex przestał kupować ruble.
Spółki z Austrii, Finlandii i Polski cechują się jedną z najwyższych średnich ekspozycji na Rosję – uważa Michael Amenta, analityk FactSet. Polskie spółki generują w Rosji średnio 5,6 proc. przychodów. Najbardziej zaangażowany na Wschodzie jest Getin Holding, który w Rosji wypracowuje ok. 23 proc. przychodów, a na Ukrainie kolejne 15 proc. Dlatego wielu polskich przedsiębiorców z niepokojem śledzi sytuację na rosyjskich rynkach finansowych. Według FactSet nasze firmy mogą dotkliwie odczuć załamanie rubla i spadki na moskiewskiej giełdzie.
Sytuacja w Rosji odbija się m.in. na notowaniach złotego i akcjach warszawskiej giełdy. Nasza waluta straciła do euro, franka i dolara, a indeks WIG20, skupiający największe spółki na GPW, spadł od wtorku o kilka procent. Analitycy z przekąsem komentują, że dla inwestorów jesteśmy jednak bliżej Rosji niż rynków europejskich. – Nasza bliskość geograficzna i powiązania handlowe powodują, że w oczach globalnych graczy jesteśmy bardziej od innych narażeni na perturbacje związane z możliwą recesją w Rosji czy niewypłacalnością Ukrainy – tłumaczy zachowanie inwestorów Jarosław Kosaty, diler walutowy PKO BP



zawartość zablokowana

Autor: Marek Michałowski


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się














#DziękujeMyZaOdwagę
reklama