Rząd dobija kopalnie podatkiem

Numer 1015 - 16.01.2015Gospodarka


GÓRNICTWO Rząd, zamiast pomóc górnictwu, zdejmując z niego podatkowy haracz i redukując gigantyczne koszty biurokracji, chce zamknąć część kopalń, a do kupienia pozostałych zmusić koncerny energetyczne. W ten sposób nie rozwiązuje problemów, tylko się ich pozbywa. W efekcie tych działań na Śląsku pracę może utracić kilkadziesiąt tysięcy ludzi.

Jeśli masz problem z kopalniami, to się ich pozbądź – to plan, który właśnie realizuje władza. Robi to pod hasłem: górnictwo to nieopłacalny biznes. Rząd nie przedstawił jednak dotąd wiarygodnych danych potwierdzających tę tezę. – To prawda, że wynagrodzenia wraz z dodatkami wynoszą w Kompanii Węglowej prawie 6 mld zł rocznie, ale połowę tych pieniędzy zabiera państwo w postaci składek ubezpieczeniowych i podatków – przypomina niezależny ekonomista dr Daniel Alain Korona, założyciel Stowarzyszenia Interesu Społecznego, wspomagającego obywateli w sporach z organami państwa.
Dr Korona, w przeciwieństwie do rządu, przedstawia konkretne wyliczenia. Średnie obciążenie wynagrodzeń wynosi ok. 25 proc. z tytułu odprowadzanych do ZUS u składek pracownika i pracodawcy. 2,45 proc. to składki na Fundusz Pracy, a ok. 16,5 proc. to podatek dochodowy wraz ze składką zdrowotną. – Ogółem ekwiwalent 50 proc. wynagrodzenia brutto trafia zatem do budżetu państwa, NFZ etu i ZUS u – podlicza ekonomista. Ale to nie wszystkie daniny. Od wydobywanego węgla rząd pobiera jeszcze akcyzę i 23 proc. podatku VAT, którego stawka w Polsce jest najwyższa w całej Unii Europejskiej. Jeszcze w 2000 r. od tony węgla płacono ok. 36 zł VAT u, dziś ponad 95 zł.
Górnicza Izba Przemysłowo-Handlowa doliczyła się w sumie 34 różnego rodzaju podatków i opłat o charakterze podatkowym, płaconych nie tylko państwu, ale także samorządom. Z całej branży górniczej, łącznie z firmami działającymi w jej otoczeniu, w 2013 r. do budżetu państwa trafiło ponad 7 mld zł, a z samych kopalń 3 mld zł. W ciągu ostatnich 10 lat polskie kopalnie zapłaciły w sumie ponad 71 mld zł podatków.
Był czas, kiedy ceny węgla były wysokie i polskie kopalnie dobrze prosperowały. W 2011 r. Kompania Węglowa wypracowała ponad pół miliarda złotych zysku. Właśnie wtedy należało pomóc branży, zmniejszając obciążenia podatkowe i restrukturyzując ją, począwszy od ograniczenia kosztownej biurokracji. Podobno Kompania Węglowa zatrudnia prawie tysiąc osób zajmujących się księgowością, a tylko kilku członków zarządu i kilkunastu dyrektorów kopalń zgarnia ogółem 30 mln zł rocznie, nie licząc odpraw, które – w zależności od stanowiska – sięgają od kilkuset tysięcy do dwóch milionów złotych.
Wszystko to powoduje, że polskie kopalnie są coraz mniej konkurencyjne, a wydobywany przez nie węgiel jest droższy od rosyjskiego.
(PP, Gosc.pl)

Autor: Marek Michałowski













#DziękujeMyZaOdwagę
reklama