Cameron – sojusznik Polski

PEŁNYM GŁOSEM

Piszę ten komentarz w Londynie – stolicy państwa, które ośmiela się mówić wprost, że nadal chce mieć własną walutę, własną politykę zagraniczną i finansową oraz budżet tworzony w Wielkiej Brytanii, a nie w Brukseli, a raczej w Berlinie. W ostatnim czasie wyszło na jaw, że projekt budżetu Irlandii – wysłany do Brukseli w ramach wcześniejszej umowy o unijnej pomocy dla Dublina – niespodziewanie odnalazł się w Berlinie w jednej z komisji Bundestagu. Jak widać, chęć kontrolowania gospodarek krajów członkowskich Unii to już nie tylko teoria czy polityczny pomysł, to rzeczywistość „made in Germany”. Przeciwnik niemiecko-francuskiego dyktatu W tym kontekście szacunek budzi konsekwencja rządu Jej Królewskiej Mości, który pilnie strzeże państwowej suwerenności wbrew europejskiej modzie i „
     

22%
pozostało do przeczytania: 78%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze