Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Pacjenci płacą rachunki za pomyłki ZUS u

Dodano: 12/02/2015 - Numer 1038 - 12.02.2015
Choć są uprawnieni do korzystania z bezpłatnej opieki zdrowotnej, NFZ każe im zwracać pieniądze za wizyty u lekarzy. Powód? Do systemu eWUŚ, czyli Elektronicznej Weryfikacji Uprawnień Świadczeniobiorców, nie trafiają aktualne dane dotyczące składek ubezpieczonych. – Takich pomyłek są setki tysięcy – mówi dr Joanna Zabielska-Cieciuch z Porozumienia Zielonogórskiego. Najgorzej sytuacja wygląda w województwach zachodnich. – Na przykład na Opolszczyźnie niektóre zakłady opieki zdrowotnej mają nawet do 20 proc. pacjentów, którzy w systemie eWUŚ występują jako nieubezpieczeni – mówi dr Joanna Zabielska-Cieciuch z Federacji Związków Pracodawców Ochrony Zdrowia „Porozumienie Zielonogórskie”. W jej ocenie to nie przypadek, bo właśnie stamtąd za pracą wyjeżdża do Niemiec najwięcej ludzi. Niedawno do gabinetu dr Zabielskiej-Cieciuch przyszła pacjentka, która pracuje za granicą. Była w Polsce i się rozchorowała. W przychodni wylegitymowała się Europejską Kartą Ubezpieczenia Zdrowotnego. Taki dokument wydaje Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Może go dostać jedynie osoba, która płaci składki zdrowotne w Polsce. Po wpisaniu danych pacjentki do rejestru świadczeniobiorców okazało się, że nie jest ona uprawniona do korzystania z darmowej opieki lekarskiej. – Po prostu ZUS nie przekazał jej danych do systemu – mówi dr Zabielska-Cieciuch. Z doświadczeń lekarzy wynika, że również uczniowie i studenci są często wyrzucani przez eWUŚ jako nieubezpieczeni. Problem dotyczy szczególnie młodzieży po 18. roku życia. Dzieci do osiągnięcia tego wieku są ubezpieczane z automatu. Potem młodzi ludzie, którzy się uczą, również mają prawo do korzystania ze społecznej służby zdrowia za darmo. Teoretycznie wystarczy, że zgłoszą ich pracujący rodzice. Niestety… teoretycznie. Bo znów nierzadko się zdarza, że przez nierzetelność lub bałagan w ZUS-ie informacje te nie trafiają do NFZ-etu. Podobne problemy dotyczą kobiet na urlopach wychowawczych lub korzystających ze świadczeń rehabilitacyjnych. Osoby, które figurują w systemie eWUŚ jako nieubezpieczone muszą wypełnić deklaracje, w których wskażą m.in., na jakiej podstawie są uprawnione do darmowej opieki zdrowotnej. To wystarczy, aby zostać za darmo przyjętym przez lekarza, a nawet do szpitala. Kłopoty zaczynają się dopiero wtedy, gdy kontrolerzy NFZ-etu dopatrzą się błędu w oświadczeniu podpisanym przez pacjenta. – O błąd nietrudno – podkreśla Zabielska-Cieciuch. Wyjaśnia, że chodzi przede wszystkim o prawidłowe wskazanie podstawy prawnej do ubezpieczenia. Kiedy tylko kontrolerzy NFZ-etu wykryją błąd, ścigają pacjenta i domagają się wyjaśnień. Jeżeli nie zostaną usatysfakcjonowani, windykację wszczyna izba skarbowa. Pieniądze może ściągnąć z pensji, emerytury czy renty. Trzeba będzie zapłacić nie tylko za wizytę lub leczenie. Dojdą do tego odsetki i koszty egzekucji. Rachunek może opiewać od kilkuset złotych do kilku tysięcy.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze