Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Puszkin i Czajkowski we Wrocławiu

Dodano: 13/02/2015 - Numer 1039 - 13.02.2015
Gdzie obecnie mieści się największe zagrożenie dla opery? Odpowiedź wydaje się – przynajmniej dla mnie – oczywista. Problemem jest ograniczona liczba śpiewaków reprezentujących najwyższy, światowy poziom. A przecież opera to przede wszystkim śpiewak, jego klasa i umiejętności zaś wyznaczają poziom spektaklu. W nowojorskiej Metropolitan Opera czy londyńskiej Covent Garden nie ma z tym na ogół problemu. Dyrekcje obu tych placówek stać na zatrudnianie najlepszych i najdroższych gwiazd światowej wokalistyki. Co jednak mają robić szefowie pośledniejszych (przynajmniej w powszechnym mniemaniu) teatrów operowych? Oto postanowiono zainteresować szeroką publiczność odczytywaniem starych partytur operowych na nowo. W ten sposób rola śpiewaków uległa zminimalizowaniu, a na plan pierwszy wysunęli się
     

10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze