Boso przed Bogiem

ZAKOPOWER NA SZCZYTACH

Karpiel-Bułecka śpiewa: „Gdy zawoła Bóg, pójdę boso... pójdę boso...” I ­ta piosenka o rzeczach ostatecznych wywołała najgorętszą reakcję świętujących sylwestra w Wrocławiu. Dlaczego? Mijający rok należał do Zakopowera. Muzykanci z Podhala – Sebastian Karpiel-Bułecka, Bartek Kudasik, Wojtek Topa i Józek Chyc, ze swoją rockową sekcją – zakończyli go na wielkiej sylwestrowej gali na wrocławskim Rynku. Mimo że zespół istnieje już parę lat, a płyta „Boso” jest już czwartym wydanym krążkiem, to w zestawieniach sprzedaży właśnie dopiero album wydany w 2011 r. okupował najwyższe miejsca. A utwór „Bóg wie gdzie ” był w stacjach radiowych jednym z najczęściej granych polskich kawałków. Jednak najgorętszą reakcję świętujących sylwestra we Wrocławiu wywołała piosenka „Boso”. Pojawiła się wiosną i
     

37%
pozostało do przeczytania: 63%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze