PREZYDENTURA W III RP \ DLA WOLNOŚCI W KRAJU TRZEBA ZATRZYMAĆ PO Co z tą polską demokracją?

Wygrana Bronisława Komorowskiego oznaczać będzie przegraną demokracji w jej zachodniej formie. Wbrew obiegowej opinii, realnym symbolem pięciu lat jego prezydentury nie są jego gafy i wpadki, ale sukcesywne ograniczanie demokracji w Polsce. Nawet jeśli okaże się, że Polacy w większości się na to zgadzają, powinni mieć świadomość, że wybór kandydata PO to pogłębienie wschodnich standardów w Polsce. Na specjalnej konwencji wyborczej kończącej kampanię kandydata Platformy Obywatelskiej nie brakowało ostrych słów. Bronisław Komorowski i Ewa Kopacz, przeplatając swoje wystąpienia hasłami o „zgodzie”, atakowali opozycję. Wyborca dowiedział się, że „musimy bronić się” przed kontrkandydatami, a „zawodowi siewcy nienawiści schowali się za plecami technicznego kandydata”. Na koniec swojej mowy
     

15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze