Ukrainiec był lepszy

POT I KREW ORAZ ADRENALINA I TESTOSTERON WYPEŁNIŁY RING WE WROCŁAWIU.

Witalij Kliczko, mistrz świata federacji WBC wagi ciężkiej (43 zwycięstwa, 2 porażki) pokonał na gali bokserskiej we Wrocławiu, w 10. rundzie przez nokaut techniczny, Tomasza Adamka (44 zwycięstwa, 2 porażki) – jednego z najlepszych pięściarzy w historii polskiego boksu zawodowego. Od pierwszego gongu Ukrainiec kontrolował walkę, a chwilami zdawało się, że bawił się z Adamkiem w kotka i myszkę. Już pod koniec 2. rundy Polak otrzymał potężny cios. A Witalij niemal ze spuszczonymi rękami kąsał lewą, czekając cały czas aż zada cios, który powali Tomka. Polski bokser przez dłuższy czas umiejętnie się bronił, ale nie mógł dotrzeć do celu. Na dwie minuty przed końcowym gongiem 6. rundy padł na deski po piorunującym prawym prostym „Doktora Żelaznej Pięści”. Gdy Adamek rozpaczliwie bronił się
     

14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze