Dla PO nie ma już miejsca

Od lat głosiłem tezę, że zmiany geopolityczne doprowadzą do całkowitej przebudowy polskiej sceny politycznej. Dlaczego? Bo stworzyła ją w znacznym stopniu gra wielkich mocarstw. Jak to się stało, że niewielka grupa nielubianych polityków z niemogącego przekroczyć wyborczego progu Kongresu Liberalno-Demokratycznego przejęła władzę? Idealnie wpasowali się w potrzeby głównych sił działających na tej scenie. Te siły to postkomunistyczny biznes i służby specjalne. Doszło jeszcze zmonopolizowanie mediów przez kapitał niemiecki. Biznes i służby, chociaż działały w Polsce, też były mocno uzależnione od zagranicznych ośrodków. Na kogo więc stawiali główni gracze, ten miał największe szanse na sukces. Mała ekipa z KLD i nieboszczki UW najlepiej nadawała się do tego projektu. Godziła wpływy
     

64%
pozostało do przeczytania: 36%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze