Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Jest „Kolej na Ewę”, tylko czy będzie „pociąg do Ewy”

Dodano: 29/06/2015 - Numer 1152 - 29.06.2015
WYBORY \ Ewa Kopacz wyruszyła w podróż kampanijną pendolino. Przedsięwzięciu towarzyszy hasło „Kolej na Ewę”. – Przedstawiciele systemów totalitarnych, jak Hitler, Stalin czy Kim Ir Sen, lubili jeździć koleją. Będzie więc na ten temat mnóstwo żartów. Hasło „Kolej na Ewę” będzie przyczynkiem do porażki PO – mówi Wojciech Jabłoński, specjalista ds. marketingu politycznego. „Kolej na Ewę”, tak to sobie wymyśliliśmy – wyjaśniała Ewa Kopacz, opowiadając o swoich planach objechania Polski koleją. Zanim wsiadła do pendolino, na peronie Dworca Centralnego zagadnęła dwoje podróżnych. Okazało się, że byli to turyści z Kanady. Przez chwilę szefowej rządu zabrakło języka w buzi. Kopacz – w przeciwieństwie do Donalda Tuska – nie odrobiła lekcji z angielskiego i musiała skorzystać z pomocy Michała
     

26%
pozostało do przeczytania: 74%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze