Genderowy dryf Platformy

Skąd dziwna, dla niektórych niezrozumiała, zawziętość Platformy Obywatelskiej w sprawach genderowych, czyli in vitro, ustawy antyprzemocowej, tak zwanych związków partnerskich czy wreszcie swobody w zmianie płci? Skąd jej determinacja, aby Zofia Romaszewska nie mogła zostać nowym rzecznikiem praw obywatelskich? Dlaczego pod koniec kadencji obecnego parlamentu PO zdecydowała się na akcję wprowadzania w prawie zmian, które stoją w jawnej sprzeczności z wartościami, jakie stanowią fundament naszej tożsamości, a zatem także naszej państwowości? Innymi słowy, dlaczego PO staje się narzędziem do wprowadzania nad Wisłą lewackich pomysłów na dopasowywanie Polski do tak zwanych europejskich standardów życia społecznego? Myślę, że po pierwsze, PO obecnie prezentuje skrywane dotąd ideowe
74%
pozostało do przeczytania: 26%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl