Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Rosja chce zmilitaryzować Arktykę

Dodano: 11/08/2015 - Numer 1189 - 11.08.2015
Zdaniem branżowego portalu Business Insider, Rosja chce przejąć kontrolę nad częścią Arktyki. W planach Moskwy jest m.in. utworzenie tam 13 lotnisk oraz kilkunastu baz dla żołnierzy Sił Zbrojnych FR. Koncentrując się na podboju Arktyki, Kreml nie zapomina o wschodzie Ukrainy. W ciągu ostatniej doby rosyjscy terroryści przeprowadzili tam ponad 130 ataków. Według amerykańskich ekspertów Rosja chce przejąć kontrolę nad liczącym ok. 1,2 mln km2 arktycznym terytorium nie tylko ze względu na znajdujące się tam bogate złoża ropy i gazu ziemnego, ale także z powodów militarnych. Operująca na tym terenie Flota Północna, najsilniejszy związek rosyjskiej marynarki wojennej, ma w planach Kremla przejść modernizację. Proces ten ma ruszyć w przyszłym roku i potrwać pięć lat. Business Insider informuje, że do 2025 r. do stałego uzbrojenia Floty Północnej mają wejść bombowce strategiczne PAK-DA, które będą wykorzystywane do patrolowania terenów arktycznych. – Obecnie na terytorium Arktyki Rosja ma 18 baz wojskowych. Część z nich jest pozostałością po czasach sowieckich i wymaga znacznego ulepszenia. Kilka z nich zostało zbudowanych od podstaw po 1991 r. Każda z baz będzie odpowiadała za ściśle określone zadania – donoszą amerykańscy eksperci. Wiadomo, że w ramach modernizacji baz w regionie Arktyki zacznie funkcjonować 13 lotnisk dla samolotów wojskowych oraz 16 portów głębinowych. Od początku 2015 r. wznowiono również działanie opustoszałej przez wiele lat bazy wojskowej Alakurtti, zlokalizowanej w graniczącym z Arktyką obwodzie murmańskim. Docelowo ma tam przebywać do 3 tys. żołnierzy FR oraz ponad 80 statków i okrętów podwodnych. Warto również przypomnieć, że od stycznia br. w kilku ćwiczeniach wojskowych, zorganizowanych przez Rosję w Arktyce, wzięło udział ponad 40 tys. żołnierzy oraz 110 samolotów bojowych i blisko 60 okrętów. Na razie nie wiadomo jednak, jaką decyzję podejmie Organizacja Narodów Zjednoczonych w sprawie wniosku złożonego przez Rosję w celu przejęcia dużej części Arktyki. Jak informowała „Codzienna”, Moskwa już po raz drugi wyciągnęła ręce po strategiczne tereny. Wcześniejszy wniosek, złożony przez Rosję do ONZ-etu w 2002 r., został niemal natychmiast odrzucony z powodu braku odpowiedniej dokumentacji. Władze Kremla, koncentrując się na podboju Arktyki, nie zapominają jednak o działaniach swoich żołnierzy i najemników na wschodzie Ukrainy. W ciągu ostatnich dni sytuacja w Donbasie drastycznie się pogorszyła. Każdej doby ukraińskie siły rządowe (ATO) są ostrzeliwane blisko 130 razy. Z wyliczeń ukraińskiego centrum ds. monitorowania zawieszenia broni (SCKK) wynika, że od początku marca br. terroryści 135 razy użyli do ataku systemów rakietowych Grad, które już dawno powinny być wycofane z linii frontu. – W nocy z niedzieli na poniedziałek ponad 200 terrorystów zaatakowało żołnierzy w pobliżu miasta Nowołaspa w obwodzie donieckim. Na szczęście atak został odparty, a przeciwnik poniósł znaczne straty – powiedział wczoraj prezydent Ukrainy Petro Poroszenko. W weekend najemnicy Putina zaatakowali również niezależnych obserwatorów z OBWE. Jak informują ukraińskie media, w Doniecku spalono cztery samochody opancerzone członków misji obserwacyjnej. Zdaniem Kijowa był to odwet terrorystów za przekazywanie przez członków OBWE informacji na temat działalności najemników Putina. Wczoraj rano na Ukrainę wyruszył kolejny, 35 już rosyjski konwój ciężarówek, w którym dostarczona zostanie broń i amunicja dla rosyjskich terrorystów.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze